środa, 22 lutego 2017

Odszczekuję :(

Onegdaj napisałem tekst pt. Dlaczego religia judeo-chrześcijańska nie poważa przyrody?,
wysunąłem w nim hipotezę, że nawet schrystianizowani Słowianie mimo wszystko lepiej traktują przyrodę niż tzw. Zachód, ponieważ ostały się w ich duszach resztki pogańskiego szacunku i sentymentu dla przyrody.
Dzisiaj to odszczekuję, myliłem się, jestem naiwny i głupi –  nie zostało w Polakach nic z pogaństwa, nienawidzą przyrody, rżną drzewa na potęgę, nie czując z nimi żadnej duchowej więzi.
Są chciwi i zaślepieni mamoną. Jedynie  kaganiec bezwzględnych przepisów ich do tej pory przed rzezią drzew powstrzymywał – gdy tylko kaganiec został zdjęty, rzucili się z piłami i siekierami na przyrodę jak wściekłe psy.
Polska ma przerąbane
Polska w trocinach
W Warszawie wycięto 230 tys. drzew
Ministerstwo środowiska na wojnie z przyrodą
Mogę tu dodać jeszcze ze 100 podobnych linków, ale nie ma sensu, koń jaki jest każdy widzi.
Ważniejsze co z tego wynika?
1. Nie zostało w nas nic z pogaństwa, jesteśmy skatoliczałym zachodem, antropocentrycznym i materialistycznym do szpiku kości.
2. Rodzimowierstwo to wydmuszka, pusta i martwa zabawka dla lansu – bowiem żadna rodzimowiercza grupa nie zaprotestowała przeciwko zmasowanemu wycinaniu polskich drzew w ostatnich miesiącach na podstawie nowych przePiSów.
Po prostu mają to gdzieś, podobnie jak wszystkie inne problemy ochrony polskiej przyrody. Nawet wzmożone wycinki w Puszczy Białowieskiej mieli i mają w dupie.
Kultywowanie przyrodzonej wiary Słowian  pozbawionej choćby elementarnego kultu przyrody, świętych gajów, drzew, to jakaś jej karykatura, parodia i kpina.
3. Słowian już nie ma, pozostały jedynie kraje post-słowiańskie (być może narody?), ale dla ich mieszkańców tożsamość słowiańska praktycznie nie ma znaczenia, a duchowo, mentalnie właściwie niczym się nie różnią od uniwersalnego konsumenta kapitalistycznej cywilizacji zachodniej.
4. Słowianie to już historyczna nazwa, mająca dziś jeszcze odrobinę sensu, chyba tylko ze względów językowych.
Wobec tego, czy jeszcze jest sens zajmować się słowiaństwem, skoro jest już historią i eks-słowian w ogóle nie obchodzi?
Po co reanimować trupa, zwłaszcza gdy wyzionął ducha na własne życzenie, a teraz jako zombie morduje wszystko co jeszcze żywe dookoła?

PS.
Fotki pożyczone z fejsa w dobrej wierze.

2 komentarze:

  1. Wiedmirze, z większą lub mniejszą intensywnością prowadzimy tego bloga. Nie spodziewałem się po Tobie tego posta. Jest szczery, chyba nawet trąca zrezygnowaniem. Wcale Ci się nie dziwię. Ogólnie społeczeństwo nazywane Narodem żyjącym nad Wisłą, to bierne tępaki. Mało się nie pozabijają jak chodzi o styropianowych wyzwolicieli spod jarzma tzw. komuny, bo tam Kaczor, tam Tusk, a tam obrońcy demokracji. Sądzę, że oni wszyscy to jakieś żyjące zoombi :( A tuż obok katotaliban nam rośnie, robią, co chcą i jak chcą. O polskim ruchu rodzimowierczym wystarczy napisać jedno: sekta, marginalna sekta nic nie znaczących pijusów, antysemitów, lanserów i prawaków od siedmiu boleści. Więc mamy to, o czym piszesz... Roztrojenie jaźni i pustka dokumentna, bez elit, bez przywódcy, bez zadrugi plemienia.

    Przykro mi to pisać, pewnie też jestem żałosny. Ale przynajmniej, taką mam nadzieję, Ty nie udajesz, nie chowasz głowy w piasek, nie robisz za pawiana i nie małpujesz. Jesteś uczciwy-dzięki kolego.

    Tyle, co chciałem napisać, nic innego mądrego do łba mi nie przychodzi. A pseudopogany niech się dalej bawią w czcicieli przyrody :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za inspirację, dopisałem o zombie w ostatnim zdaniu :)

      Usuń