poniedziałek, 20 czerwca 2016

Bredy słowiańsko-aryjskie trzymają się mocno

O bredach pisałem już dawno, ale warto przypomnieć temat, ponieważ polskie witryny internetowe propagujące to specyficzne slavic-fantasy mnożą się niesłychanie, powielając przez wzajemne kopiowanie od siebie nieprawdopodobne bzdury. Opiszę klika losowo wybranych głupotek z wyjątkową prężnego w bajaniu bloga https://indianchinook.wordpress.com. Na tym blogu znajdziecie linki do wielu podobnych, nie mam siły wszystkich przeglądać i referować, nie ma też specjalnej potrzeby, od lat bowiem replikują te same tematy, kręcąc się w chocholim tańcu samowzbudnej wirtualnej słowiańszczyzny, która z realną ma wspólną jedynie nazwę.

1. Skrywane dzieje Słowian, cytat:
„Po unicestwieniu, Tartari i 3-ch miliardów jej mieszkańców w 1815 roku po zbombardowaniu centrów administracyjnych w Azji, Australii, Ameryce i Afryce, ślady zniszczonych wybuchami nuklearnymi miast, dróg i leje po termojądrowych detonacjach widać z kosmosu położono kres naszych rządów, co umożliwiło tworom biologicznym hybrydom gadzio-ludzkim na ekspansję i kolonizacje oraz zniewolenie narodów tam żyjących po wymordowanie resztek Słowiano-Arjów jak to zrobili w prowincji Chińskiej Tartari dzisiejszej Mandżurii i w Iponi dzisiejszej Japonii gdzie wegetują nasi przodkowie i resztki elity politycznej i intelektualnej prowincji potomkowie Słowiano-Ariów, o których wkrótce napiszemy. Zima nuklearna, która w 1816 roku na trzy lata zapanowała na całej kuli Ziemskiej dokonała pozostałych zniszczeń pokrywając lodem, Syberię Kanadę, Antarktydę, Grenlandię gdzie pod 5 kilometrową warstwą lodu odkryto wspaniałe miasta stanowiące dowody wysokiego stopnia rozwoju naszej cywilizacji Słowiano-Aryjskiej. Zachowały się szczegółowe mapy kopie oryginałów tych kontynentów. Amerykańska zbrodnicza armia wymordowała członków ekspedycji i skonfiskowała dowody jednej z TV Amerykańskich, która nakręciła film ustanowiła tam swoją bazę pilnuje dostępu do wejścia ogrodziła teren drutem kolczastym pod napięciem widocznie pilnują żeby pingwiny nie wykradały lodu i śniegu. Wracając do Imperatora Mogołów Sana widzimy tam umieszczoną datę, ale przewodnik nie umiał nam wyjaśnić czy jest to data urodzenia i jego śmierci czy okres rządów. Jeżeli urodzenia i śmierci to i tak imponujący wiek osiągnął przeżywając 332 lata, co tylko potwierdza, że jesteśmy długowieczni i gdyby nie trucizny, którymi nas karmią żylibyśmy spokojnie 300 lat jak i nie więcej.”
Komentarz jest chyba zbędny, idiotyzmy, które nam tu podano bronią się same. Tylko kompletny ignorant może sądzić, że opisane zdarzenia, gdyby były prawdziwe, można ukryć przy dzisiejszym rozwoju naukowych technik badawczych. Żaden spisek wrażych Słowianom Angoli lub Żydów, nie byłby w stanie temu zapobiec.

2. Obieg azotu w przyrodzie, a wierzenia Słowian i Prusów
„Wysoka pozycja Pierona, tudzież Peruna w panteonie słowiańskim, czy pruskim jest świadectwem bardzo głębokiej wiedzy i świadomości przyrodzniczej obu społeczności, nie zaś ciemnoty i nieogłady jak twierdzi nauka. Każde wyładowanie atmosferyczne zwiększa, bowiem ilość azotu w przyrodzie, które ma zbawienny wpływ na plony rolnicze. Potwierdzeniem znajomości obiegu azotu przez wspomniane społeczności jest stosowanie płodozmianu z roślinami motylkowymi. Brak zrównoważonego obiegu azotu jest bardziej niebezpieczny dla ludzkiej cywilizacji od emisji CO2.”
Jakim cudem piorun może zwiększać ilość azotu w przyrodzie nie mam pojęcia? Mimo ogromnej ilości energii, która się wtedy wydziela, do transmutacji pierwiastków jeszcze daleko :)
Zwiększa się natomiast ilość toksycznego tlenku azotu, którego obecność w atmosferze ma znikomy wpływ na przyswajalność azotu przez rośliny. Głównym źródłem azotu dla roślin są i zawsze były bakterie azotowe i nitryfikacyjne.
Owszem rośliny motylkowe żyjące w symbiotycznych relacjach z bakteriami azotowymi uprawiane jako przedplon zwiększają ilość dostępnego azotu w glebie, ale jaki to ma związek z wierzeniami Prusów lub Słowian? To, że stosowali płodozmian, to żadna rewelacja, wszystkie ludy rolnicze świata to robią.

3. Słowiańska wiedza na temat odzieży
„Pokutuje wiele przekonań co do noszenia długich spódnic. Szczególnie zimą. Pierwsze z nich: w spódnicach jest zimno. To nieprawda, jest wręcz odwrotnie. Tylko kto to wie, skoro wbijamy się w obcisłe dżinsy od lat, a jeśli już nosimy spódnice to krótkie i nieprawidłowo. Jak zatem prawidłowo nosić spódnicę zimą? Po pierwsze, ma być długa, do ziemi, tak, aby energia miała jak do nas dotrzeć i dostarczyć nam odczucie ciepła. Po drugie, suknia ma mieć warstwy – tak tak, przypominamy sobie o halkach lub po prostu zakładamy dwie spódnice. Często dziewczyny mają jakąś jedną ciepłą i wygodną pod spód, a na wierzch może być już nawet lżejsza i cieńsza. Po trzecie, dziewczyny – przestańcie nosić majtki, szczególnie stringi – to rzecz, która jest totalnie niepotrzebna i również szkodliwa, jeśli chodzi o swobodę przepływu energii. Spróbujcie parę dni chodzić w samych rajstopach, a latem bez niczego – poczujecie taką różnicę, że już nie wrócicie do bielizny (oprócz dni, kiedy miesiączkujecie i używacie podpasek).”
Tak, tak nienoszenie majtek to podstawa kobiecości – podejrzewam, że prawicowo-katolickim męskim szowinistom pomysł noszenia przez kobiety spódnic po kostki, za to bez majtek bardzo by się spodobał :)
Nawet islamskie kobiety mogą nosić spodnie i majtki – słowiańskim to nie służy? :)

4. Słowiańska wiedza o włosach
„Włosy to anteny, które wyłapują strumienie energii z otaczającego nas świata. Odgrywają ważniejszą rolę w życiu niż ręka czy noga. Owłosienie pojawiające się pod pachami czy w okolicach intymnych, a u mężczyzn również zarost na twarzy rozpoczyna dojrzewanie płciowe. To jest lustro odbijające stan organów płciowych, ich dojrzałość i siłę. Usuwając włosy na twarzy, pod pachami i z organów płciowych, niszczymy strefy projekcyjne i w ten sposób pozbawiamy organy płciowe energetycznego doładowania i osłabiamy ich funkcję.”
I dalej bełkocik w tym samym stylu… Wniosek – viagra nie jest potrzebna, wystarczy zapuścić włosy łonowe, najlepiej po kolana albo dłuższe :)
Zgubna deforestacja
5. Niezwykła historia Łysej Góry i starcia z Aleksandrem Wielkim
„Wojska macedońskie wkroczyły do Polski od strony Moraw, zajmując Małopolskę i Śląsk. Ostatecznie Aleksander miał zostać pokonany w bitwie pod górą[2], (wg późniejszego o ok. 350 lat Marcina Bielskiego była to Łysa Góra lub Łysiec) kiedyto Lechici za namową pewnego złotnika przygotowali zasadzkę na Macedończyków, zwabiając ich doń wyrzeźbionymi z drewna figurami rycerzy udającymi wojsko. Gdy pokonany Aleksander wycofał się z kraju Polan, złotnik został obwołany królem i otrzymał imię Lestek, co znaczy przebiegły.”
Szkoda, że znane źródła hellenistyczne, które dość dobrze dokumentują życie i podboje Aleksandra Wielkiego nie wspominają nawet o tym, że zbliżył się z wojskami do tych ziem, a co dopiero o jakiejś bitwie z Polanami itp.
Jeżeli ktoś ma niedosyt wrażeń związanych z heroicznymi czynami, epickimi bitwami, walką o koronę itp., to niech lepiej poczyta sobie przyzwoitą literaturę fantasy, być może będzie bliższa rzeczywistości (przynajmniej pod względem psychologicznym) niż rojenia bredziarzy słowiańsko-aryjskich.
 Słynny „słowiański przykuc” – przynajmniej tego wkładu w kulturę światową jeszcze nam nie odebrano :)

6. Słowiańsko Aryjska Polska. Czyli Polska dla Polaków
„Polska dla Polaków. Jest to hasło budzące kontrowersję i oburzenie zwłaszcza wśród tzw ucywilizowanych z zachodu i wybrańców według tzw „polskich” mediów. A co w tym tak kontrowersyjnego ? Czy Gospodarz we własnym domu/gospodarstwie nie jest gospodarzem? Czy to takie dziwne aby dany naród mógł sam o sobie decydować na swojej własnej ziemi, zwłaszcza na ziemi na której żyje od min ponad 10 tysięcy lat ? Co w tym złego? Czego Ci wszyscy cudzoziemcy z zachodu chcą od Polski i narodu Polskiego ? Odpowiedź jest prosta i oczywista, ale większość rodaków już dawno zapomniała o pewnych ważnych rzeczach pod wpływem cudzoziemskiej propagandy. Jeżeli Polska nie dla Polaków dla kogo?”
Jedności narodu Polskiego. Odrodzenie świadomości narodowej
„Dzisiejszy świat i w państwie Polskim jakim przyszło żyć SłowianoAryjcom tj jak rzucona iluzja. Iluzja tworząca złudę wyglądu świata i rzeczywistości zbudowana z fałszywych przekonań i narzuconych poglądów , przepisów i praw , zasad i reguł, mody i trendów, teorii na zamówienie z podstawionymi autorytetami. Tworzącymi bariery mentalne i same ograniczenia życia oraz blokadę dla prawości , wartości, etyki i moralności. Wszystkie te przepisy tworzą jakby sieć pajęczyny, na której są zawieszeni ludzie.., którzy nie mogą stąpać po ziemi ani sięgnąć nieba.
Ludzie są wciągnięci w pewien obszar pola i znajdują się na jego płaszczyźnie, na której obowiązują pewne przepisy i reguły(prawo morskie), które są wymyślone przez założycieli tego pola „banki mydlanej ” np UE,religia, systemu władzy, konstytucje prawo bankowe itp . Ale to pole jest tylko małą częścią rzeczywistości, a ustanowione przepisy w nim są niższe i nie obowiązujące w świecie poza tym polem”bańki mydlanej” , są nie ważne wobec prawa naturalnego i wolnej woli. W momencie kiedy Polska zaczęła pod wpływem osłabienia wynikającego z eksterminacji naszego narodu i wojnach po 17-18w dawać więcej uwagi obcemu światu iluzji „bańki mydlanej” zamiast światu naturalnemu, czyli naszemu jestestwu czyli naszej kultury zostali rodacy wciągnięci na to pole iluzji, gdzie moc mieli kapłani i księża kościoła katolickiego, żydzi, nacje cesarstwa rzymskiego, my natomiast w świetle ich prawa jesteśmy niewolnikami bez mocy.”
Czytam takie żałosne kwilenia „prawdziwych Polaków” od lat. Jak to „obca przemoc” zafałszowała nasze świetlane dzieje, odebrała nam chwałę lechickiego imperium rozciągającego się na całą Europę, przed którym drżał nawet Cezar, zniszczyła mówiące o tym historyczne przekazy, odebrała prasłowiański alfabet, pismo, książki, zawłaszczyła prastare budowle (chyba z piramidami włącznie?) świadczące o naszej technologicznej wyższości nad innymi ludami, a w końcu narzuciła obcą religię, odebrała byt państwowy, a teraz zatruwa jadem poprawności politycznej oraz szerzy zepsucie równouprawnieniem płci tudzież akceptacją homoseksualizmu. Biada Słowianom, a zwłaszcza Polakom, którym przyszło żyć w tak strasznym świecie.
Zawsze gdy trafiam na podobne biadolenia i urojone resentymenty domniemanej mocy i chwały nachodzi mnie proste pytanie: jakim cudem tak prężny lud ario-słowiano-lechitów, który tysiąclecia temu trząsł światem, tak nagle i szybko zszedł z areny dziejów, praktycznie nie zostawiając po sobie żadnych artefaktów świadczących o minionej potędze? Po Grekach, którzy panoszyli się swego czasu na kawałku Śródziemiomorza, ostało się sporo, po Rzymianach jeszcze więcej, po Egipcjanach, Persach też coś mamy, a po prześwietnych Aryo-Słowianach praktycznie nic – jak to możliwe?
Jakim cudem nasi przewspaniali przodkowie tak łatwo dali się pokonać i zniewolić duchowo takim cieniasom jak jacyś Semici, Germanie, teraz Angole? Zdrada, a może wrogom pomogli kosmici? Dlaczego i tak szybko zaginęła ta ogromna wiedza, którą podobno dysponowała słowiańska hipercywilizacja – wszystkim Słowianom jednocześnie skasowano umysły?
A może po prostu to wszystko, co czytamy na stronach powielających kolejne bredy słowiańsko-aryjskie i podobne ściemy jest wyrazem potwornych kompleksów czytelników tego intelektualnego zakalca, którzy, aby poczuć się lepiej, muszą karmić swoją ubogą wyobraźnię jakąś absurdalnie upiększoną historią Słowian? Zwyczajnej nie znają, a może im nie wystarcza, bo naoglądali się hollywoodzkich mitologicznych blockbusterów i wzięli efekty specjalne za rzeczywistość?
Podejrzewam, że większość autorów tych parasłowiańskich bredów tworzy i powiela je zupełnie świadomie, cynicznie wietrząc w tym interes. Chodzi o reklamy na stronach internetowych, książki, poradniki, kursy, warsztaty, odzież i biżuterię pseudoetniczną, rozmaite gadżety i dewocjonalia. Niektórzy, co uczciwsi autorzy jedynie konfabulują w dobrej (choć fałszywej) wierze, ale trudno to rozgrzeszać, bo także przyczyniają się do utrwalania bredomanii.
Jak można być dumnym z fałszywej historii, jak można budować tożsamość na zmyśleniach, jak można tygiel niuejdżowych głupot przedstawiać jako tradycyjną wiedzę? Jak można tak niefrasobliwie rozpowszechniać te bzdury i budować na tym ksenofobiczną ideologię sycącą puste dusze niedowartościowanych słabeuszy, łaknących zaocznych pochlebstw płynących z wyimaginowanych pradziejów swych rzekomych przodków?
Czy to w jakikolwiek sposób sprzyja Słowianom, Polakom czy wręcz przeciwnie – utrwala wszelakie słabości i kompleksy?
Odpowiedź na to pytanie pozostawiam czytelnikom...

7 komentarzy:

  1. A mi w sumie ich żal. Nie dość, że są głupi (to fakt) i pozostaną głupi, bo są niezwykle odporni na próby edukowania, są pośmiewiskiem tak, jak ci od płaskiej ziemi i kreacjoniści, mają kompleksy, próbują używać magii i wymyślają, że głagolica jest magiczna - ale nie jest i te czary nie działają... No i trzeba mieć się z czego pośmiać w necie :)

    Problem z turbosłowianami jest taki, że zaczynają się robić niebezpieczni. Książki wydają, zamiast siedzieć w internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turbosłowianie - nie znałem, dzięki za to określenie :)
      Niebezpieczni są przede wszystkim dla siebie, a zwłaszcza portfeli, a przy okazji ośmieszają słowiańską historię i kulturę.

      Usuń
  2. Chciałem kiedyś uzyskać wiedzę o historii Słowian, poczytać coś ciekawego o naszych korzeniach językowych, religijnych. Dowiedzieć się po prostu czegoś o Słowianach, tych dawnych i tych współczesnych, ponieważ w szkole i w głównym nurcie naszej kultury prawie się o tym nie opowiada. Poszukałem więc w Internecie. I co znalazłem? Same brednie, podobne do tych przedstawionych tutaj, ponadto strony jawnie rasistowskie, prowadzone przez jakichś zakompleksionych i niebezpiecznych ludzi. Widziałem też "Słowian" przebranych w jakieś mundurki przypominające raczej te hitlerowskie (!) i dużo symboliki, która kojarzyła mi się dotąd z wrogą wobec Słowian (i Żydów). Antysemickie teksty jakby ściągnięte żywcem od nazistów. Jak oni to wszystko godzą?
    To jest smutne. Bogu ducha winny czytelnik, ciekawy własnych korzeni kulturowych nie ma wiele do przeczytania na ten temat, bo wszystko, co wartościowe ginie w tych słowiańsko-aryjskich bzdurach. Łatwiej natknąć się na "aryo-słowian", niż na rzetelną wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo nie jest, to prawda, ale i tak zdecydowanie lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Polecam na początek:
      https://www.slawoslaw.pl/zrodla/

      Usuń
    2. Doskonale Cię rozumiem poprzeczny... Niebawem na naszym blogu coś o tym szerzej napiszemy i zapoczątkujemy, myślę fajny początek do czegoś rzetelniejszego.

      Usuń
  3. Dzieki za ten post. Powinniśmy walczyć z tymi bzdurami.Jest wielu ludzi, którzy nie rozumieją, że treści w internecie trzeba filtrować i odrzucać plewy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wsparcie, bo już zwątpiłem, że są jeszcze ludzie, którzy nie dali się uwieść bredom, Wielkiej Lechii i innej slavic-fantasy :)

      Usuń