piątek, 24 kwietnia 2015

Polska "gościnność" - aktualizacja

Wahałem się czy poruszać ten temat, Sławko z Gaju był za, ale ja nadal zwlekałem licząc na rozsądek rodaków. Jednak po decyzji polskiego rządu nie mam już wątpliwości, że trzeba. Zwróćcie uwagę na żałosny pretekst do odmowy.


Żeby nie było wątpliwości, ani "Nocne Wilki", ani Wiktor Węgrzyn, tym bardziej "TV Republika" i "Radio Maryja" nie są z naszej bajki. Należy jednak podkreślić, że Pan Wiktor Węgrzyn walczący o dobre imię Polski i Polaków, ma w sobie więcej słowiańskości (pomijając sarmacki wygląd i wąsy), godności i szacunku dla tradycji (jak mawiała moja śp. Ciotka - gość może być świnia, ale swoje prawa ma) niż cały nasz rząd i tabuny dyżurnych dziennikarskich krzykaczy, którzy już od miesiąca straszą nas grupą rosyjskich motocyklistów. Może tych kilkudziesięciu "agentów Putina" jadąc szlakiem żołnierskich cmentarzy podbije nasz kraj na swoich pancernych, atomowych motorach T-34? Ile jeszcze bzdur na ich temat można wymyślić, ile epitetów i pomówień?
Podobnie jak inny rajd, który już jest w Polsce, jadą na groby dziadów - tak trudno to zrozumieć i uszanować? Gdzie się podziała tradycyjna polska gościnność, którą tak lubimy się chlubić? Skąd tyle nienawiści zmieszanej z pogardą wobec wschodnich Słowian? Czy są jakieś granice śmieszności polskiej rusofobii?
Po prostu jest nam wstyd :(

PS 1
MSZ nie zna harmonogramu przejazdu, ale polscy motocykliści znają :)
PS 2
Oświadczenie Wiktora Węgrzyna:
„Decyzję MSZ – u uważam za haniebną i tchórzliwą. Uzasadnienie niepoważne. Władze 38 milionowego narodu przestraszyły się 30 rosyjskich motocyklistów, odmawiając im prawa do odwiedzenia grobów ich dziadów. Ta decyzja obraża mnie i każdego myślącego Polaka”
„Motocykliści polscy przyjadą do przejścia granicznego w Terespolu 27 kwietnia br. o godz. 9:00 czasu polskiego i jeżeli Straż Graniczna nie wpuści do Polski rosyjskich motocyklistów, pojedziemy przez Polskę wyznaczoną przez nich trasą i w ich imieniu zapalimy znicze, zgodnie z ich planem”
PS 3
"Uważam, że na cmentarzu nie powinno być polityki — mówił starosta Leszek Dziąg. — Należy uszanować tych, którzy polegli. Pojedziemy także oddać hołd generałowi Andersowi i jego żołnierzom. On nie był czerwonoarmistą, a Rosjanie też złożą tam kwiaty. Rosjanie przyjeżdżają tu od 2008 roku i nie widzę żadnych przeszkód. To kwestia zwykłego ludzkiego podejścia do gości."

29 komentarzy:

  1. Tak, wszystko ładnie, pięknie - ale co należy podkreślić właśnie w rajdzie "wilków" polityka wychodzi z każdego szwa ich motocyklowych kurtek. I jak mi również nie podoba się postawa polskich polityków, to jednak nie tylko o polską gościnność tu chodzi. Chodzi o dobry obyczaj i tolerancje obu narodów i ich poglądów, a tego niestety z jednej i drugiej strony zabrakło.
    Bądźmy bardziej obiektywni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak, to jak wytłumaczysz obecność "Nocnych Wilków" w Braniewie wczoraj, która nikomu nie przeszkadzała, prowadziła ich polska policja itd.?
      Są też zdjęcia ich kurtek - niczego zdrożnego na nich nie widziałem.
      Nocne Wilki już w Polsce
      Mniej więcej tak samo są oznakowani polscy motocykliści jadący np. na Rajd katyński.
      A oceniać innych warto po fakcie, a nie zabraniać prewencyjnie, nie wiadomo nawet czego.

      Usuń
    2. Dokładnie wg. artykułu: " Do Polski przyjechała też delegacja klubu "Nocne Wilki" z Kaliningradu." A właściwy "peleton" dziś był w Katyniu.
      Jak już mielibyśmy się czepiać szczegółów to doprawdy tu nie chodzi o polską gościnność - główny wątek artykułu - ale o to, że przy takich okazjach polityka powinna być naprawdę głęboko schowana i wtedy byłoby ok. A tak nie jest, zarówno ze strony polskich polityków jak i rosyjskich motocyklistów. I tu jest problem. I tak piękna idea uczczenia ważnego w sumie historycznego wydarzenia rozmyła się jak poranna mgła.

      Usuń
    3. Faktycznie "gościnności" nie ma wcale, za to są szykany polityczne i dzielenie turystów wg. politycznych poglądów na lepszych i gorszych. Akcja jak za najlepszych lat PRL :)

      Usuń
  2. Miałem niedawno marzenie... Zrobić kilkudniowy spływ kajakowy rzeką Łyną do obwodu w Kaliningradzie. Czy po tej szopce, jaką uprawiają polskojęzyczne media i błazny polityków też nie wiem, czy polskich-Rosjanie nas wpuszczą? Może mają więcej rozumu i powagi- to po ludzku nas potraktują. Chociaż jak zobaczą nasze paszporty, zmienią zdanie. Bo kajaki za mało wymiarowe ocenią ;)

    Ale nadzieja jest matką głupich.

    Wiedmirze, masz wiele cierpliwości, ja bym dawno umieścił to, co zaktualizowałeś. Polska rusofobia sięgnęła szamba. Wstyd czuję i zażenowanie, jakbym w swoim kraju obcy za mnie decydował!

    Jeśli Rosjan nie wpuszczą, uczynię to samo, co nasi motocykliści i też zapalę świece na mogiłach Rosjan ... Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia, wszak też byłem nieufny w stosunku do naszych wschodnich sąsiadów. Za tego wszystkie zabory, tłumienie zrywów powstań narodowych i rusyfikację.

    PAMIĘTAM!!!

    Ale wsadzać do jednego wora wszystkich Rosjan to przeginanie pały. To się nie godzi! U Ruskich nikt nam nie wypomina ''polskich obozów nazistowskich'', na Zachodzie zaś czynią to w kółko. Takich tam mamy przyjaciół.

    Co do polityki- politykę trzeba umieć prowadzić, a nie udawać, że się jakąś posiada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już mowa o marzeniach, to opowiem o jednym - takim prawdziwym. Matka Rosjanka miała marzenie, odnalezć grób swojego syna, który zginął w czasie II wojny światowej gdzieś na zachodzie. Długie lata poszukiwania nic nie dały. Az pewnego razu przez przypadek dowiedziała się, że jej syn jest pochowany w małym miasteczku na Pomorzu w dalekiej Polsce. Zebrała wszystkie pieniądze jakie miała i udała się w daleką podróż do Polski. Gdy udało jej się dotrzeć do miasteczka, którego nazwę miała zapisaną na kartce, zaczęła wypytywać mieszkańców przypadkowo spotkanych o cmentarz żołnierzy radzieckich. Spotkani byli na tyle uczciwi, że zaprowadzili ją pod pomnik, o którym wiedzieli, że pod nim są pochowani ci żołnierze, którzy wyzwalali miasteczko i nie przeżyli. Jakie ogromne było zdziwienie staruszki gdy na pomniku ujrzała wypisane dane swojego syna.
      Mieszkańcy do których zwróciła się o pomoc nie pozostawili ją samej sobie. (Tu streszczę opowiesć) i powiadomili o zaistniałej sytuacji władze miasteczka. Dzięki ówczesnym władzom staruszka została objeta opieka. Niedługo po przyjeździe zmarła. Została pochowana na miejscowym cmentarzu, bowiem jej życzeniem było być pochowaną niedaleko miejsca spoczynku syna.
      To było głośne wydarzenie.
      I jezeli ktoś chce mi wmówić, że antagonizmy między Polakami i Rosjanami przysłaniają wszystko - to nie wie o czym mówi. Tym bardziej, że w tym samym czasie, w niedaleko połozonym mieście wojewódzkim likwidowano pomnik żołnierzy radzieckich, przenosząc kości tam pochowanych w inne mniej eksponowane miejsce.
      I jeżeli ktoś nadal bedzie twierdził, że "nocne wilki" mają czyste intencje to niech wspomni tą biedną staruszkę i postawi między nią a motocyklistami znak równości. Ja na taki gest bym się nie odważyła.
      I zanim górnolotnie będziecie kogoś bronić, rozważcie za i przeciw, a dopiero potem z czystym sumieniem powiedzcie kogo należy potępić, a kogo uhonorować.

      Usuń
    2. Nie przyszło ci do głowy, że jakiś "Nocny Wilk" jest synem takiej kobiety i wnukiem żołnierza, który w Polsce poległ? Jak on się dziś czuje? Czy dostrzega polską gościnność, a może wrogość?
      "Nocne wilki" od lat robią takie rajdy pamięci w Polsce i nie tylko, i nikomu to nie przeszkadzało, przeciętny Polak nie miał nawet o tym pojęcia, ale w tym roku komuś bardzo zależało, żeby to propagandowo rozdmuchać. I efekty są jakie są - histeryczna rusofobia :(
      A dbałość o cmentarze wojenne, to żadna łaska polskiej administracji, są podpisane umowy międzynarodowe i dostaje na ten cel spore pieniądze, więc te przenosiny kości, które opisałaś nie są dowodem jakiejś dobrej woli, lecz wypełnieniem obowiązku prawnego.

      Usuń
    3. Sławku!
      Z Niemcami mimo zadawnionych waśni, zaborów, germanizacji i milionów zbrodni i ofiar ostatniej wojny jakoś zdołaliśmy się pogodzić. Nie pojmuję dlaczego z Rosjanami-Słowianami nie potrafimy i wciąż ktoś buduje mur nienawiści? Na szczęście coraz więcej Polaków już przestaje się na to nabierać, postawa pana Wiktora Węgrzyna najlepszym tego przykładem. W Braniewie przedwczoraj okoliczni mieszkańcy przyjaźnie pozdrawiali delegację Rosjan na motorach, nie doszło do najmniejszych waśni. Propaganda na zamówienie sieje nienawiść, ale ludzie wiedzą swoje i w tym nadzieja dla Słowian.

      Usuń
    4. oczywiscie zakładamy, ze w ramach pogodzenia, Ukraincy tez nie sa wyłączani z tego procesu?

      Usuń
    5. Naturalnie. Ale od siebie mam dwa warunki- niech pozwolą nam upamiętnić naszych rodaków, których pomordowali, oraz w trakcie swojego rajdu niech lepiej nie wywieszają czarno-czerwonej szmaty i banderowskich symboli. Inaczej osobiście ich powitam, lecz bez przyjaźni... Uwielbiam nostalgię w pieśniach ludowych i białe głosy ukraińskie. Prostolinijność, piękno przyrody. Zwykłych ludzi..... Ale bez spaczeń. To moje zdanie drogi Odo.

      Usuń
    6. "Ukraincy tez nie sa wyłączani z tego procesu?"
      Nie zauważyłeś, że awansem (bez przeprosin i skruchy) wybaczono im odgórnie wszelkie dawniejsze zbrodnie, zdrady i sprzeniewierzenia wobec Polski i Polaków, a sam prezydent i pani premierzyca darzą ich bezwarunkową miłością.
      Nieważne, że wedle nowego prawa za nazwanie Szuchewycza lub jego kompanów z UPA zbrodniarzami Polak (któremu np. w 43 wyrżnęli całą rodzinę) może trafić do ukraińskiego więzienia, ważne, że ich kochamy - prawdopodobnie bez wzajemności :)

      Usuń
    7. "niech pozwolą nam upamiętnić naszych rodaków, których pomordowali"
      Polscy archeolodzy już próbowali cichcem odkopywać masowe groby na Wołyniu, ale ich ukraińska bezpieka szybko pogoniła, a teraz wedle nowego prawa pewnie by ciupasem trafili do tiurmy.

      Usuń
    8. Ależ zauważyłem Wiedmirze, zauważyłem. Zauważyłem też, iż Rosjanie nadal uważają, że mord katyński był słuszny bo politycznie zasłużony i ekonomicznie uzasadniony. Sądy rosyjskie nadal odmawiają za uznaniem go ludobójstwem, a historyków zajmujących się tą sprawą, się sekuje i wysyła na zieloną trawkę. Państwo? Kłopot w tym, że w odbiorze zwykłego Rosjanina to naturalne. Choćby dlatego, że Lach to buntownik.
      Deklaracje o przyjaźni ze strony organów rosyjskich zawsze mnie wzruszają. Jeśli poczytasz sobie korespondencję dyplomatyczną z XVIII w., to oni weszli w 1795 też aby pomóc. W 1939 też pomagali, bo zwykły człowiek był uciskany, na co oni z dobroci serca nie mogli już patrzeć. To taka zagrywka polityczna, naiwny kto daje się na nią złapać.

      Usuń
    9. Tak se myślę, czy koledzy stać będą na swoich ''barykadach'' Jeden po stronie proukraińskiej, a drugi po prorosyjskiej ? Najważniejsze, że u obojga dostrzegam pamięć i myślenie lechickie, polskie ! Tedy upraszam,aby od swarów odejść i etos słowiaństwa szerzyć ;) Bez względu na narodowość owych krain.

      Należy się wyjaśnienie naszym czytelnikom- redaktorzy bloga pomieszkują każdy w innym mieście, stąd nieporozumienia i dojmujące braki w ''rękoczynach'' w obronie swoich racji ;) Jak to onegdaj bywało na wiecach przodków.

      Usuń
    10. "Rosjanie nadal uważają, że mord katyński był słuszny bo politycznie zasłużony i ekonomicznie uzasadniony."
      Jakiś dowód, oficjalne oświadczenie władz itp.?
      A z Lacha taki buntownik, jak ze mnie kosmonauta, polecam lekturę My Sławianie, my wolim sielanki. Rzecz o podmiotowości

      Usuń
    11. "dojmujące braki w ''rękoczynach'' w obronie swoich racji"
      Faktycznie, przy najbliższej okazji robimy ustawkę, poproszę o pomoc "Nocne wilki", a was niech "Matka Boska Częstochowska" broni :)

      Usuń
    12. Z kolegą wraz z Cyborgami przegonimy was aż za Ural ;) Jaki car się znalazł . Oj, boleć będzie.

      Usuń
    13. Ja tu chciałem, po słowiańsku - kułakami i sztachetami, przedyskutować racje, a ten od razu wysuwa roszczenia terytorialne, aż po Ural i kto tu jest carem i imperialistą? :)
      Na cyborgów bym nie liczył, od dawna mają nową ksywę w Donbasie - grobiki.

      Usuń
    14. >>"Rosjanie nadal uważają, że mord katyński był słuszny bo politycznie zasłużony i ekonomicznie uzasadniony."
      Jakiś dowód, oficjalne oświadczenie władz itp.?<<
      piszę o ludziach, nie o władzach drogi Wiedmirze. wyraźnie to zaznaczyłem. nie będę podawał linków, bo zbytnio cenię Twój spryt, by uwierzyć, że nie potrafisz tego sam odnaleźć w necie, choćby przez wklepanie hasła. :D
      ale z przyjenmością podyskutowałbym o licznych wizytach przyjaźni strony rosyjskiej. na przykład na Węgrzech, w Czechosłowacji, Afganistanie i mało brakowało by i do nas przyjechali te trzydzieści lat temu.
      w każdym razie gdy czytam o takich działaniach rosyjskich władz, to się zastanawiam, czy nie upłynęło już wystarczająco wody w Wołdze, aby odejść od przyjacielskich wizyt, rytualnego ściskania się przez przywódców z wymianą siarczystych całusów, dzieci z kwiatami przebranych w stroje łowickie i góralskie. jeśli strona rosyjska pragnie tak bardzo wyrazić trawiące ich gorące uczucia do Polaków, to przecież może w inny sposób - choćby znosząc gospodarcze embargo. jak zniosą - jestem gotów uwierzyć w ich zapewnienia i natychmiast razem z Tobą napisać post na ten temat. równie entuzjastyczny jak Twój o niezapowiedzianej wizycie miłych rosyjskich gości. :D

      Usuń
    15. Polska i Ukraina przegrały z Rosją walkę prymat w Europie Wschodniej ze 3 wieki temu, a mogły wygrać, stąd tyle rozgoryczenia i resentymentów. Gdyby Polska leżała w miejscu Meksyku, USA byłoby naszym największym wrogiem, idę o zakład. A tak zamiast pomstowania na gringos, mamy swojskich, siermiężnych kacapów :)
      Rosja zniesie embargo na polskie jabłka, ziemniaki i marchewkę dopiero wtedy gdy Ukraina zniesie na polską wieprzowinę.
      A tymczasem proponuję schabowego z ziemniaczkami, groszkiem, marchewką i cydrem na lepsze trawienie :)

      Usuń
  3. Odbiegając nieco od tematu, pochylmy sie nad gościnnością POLSKIEJ ZIEMI http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,17804562,Nikifor_z_Podlasia__Wybitny_malarz__na_jego_grobie.html#BoxLokKrajImg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za ten link do artykułu. Jasno trzeba to stwierdzić, to skandal, że jakieś ministerstwo nazywane od kultury i dziedzictwa narodowego nie znalazło pieniędzy na konserwację dzieł malarza! A sam artysta i jego sposób życia zasługują na szacunek. To kolejny dowód na brak normalności w naszym kraju. Na koncert Madonny miliony były!!! Szkoda mi szczególnie tego ogrodu z florą łąk. ;(

      Usuń
    2. Umyśliwam nieśmiało,że ten tekst nie bije w redakcję Słowianolubii ? ;)

      Usuń
  4. A miało być tak ładnie, bez politykowania = to wolę jednak te poprzednie historyczne teksty, bo teraz jakoś dziwnie mi się robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez polityki się nie da, to element słowiańskiej dziedziny. Chyba, że ktoś lubi eskapizm w słowiańskie fantasy w historycznym kostiumie, czemu nie, też można, ale mnie to nie kręci. Wolę przaśną słowiańską rzeczywistość :)

      Usuń
  5. Więc pozostańmy przy: "Wolę przaśną słowiańską rzeczywistość :)", bowiem i tak nie zmienimy obecnej rzeczywistości, dopóki nie wybierzemy reprezentantów na miarę oczekiwań naszego społeczeństwa, to nasze żale nad niezabliźnionymi ranami i tak nic nie zmienią, tym bardziej, że w tym samym czasie nie zastanowimy się : a coś ty Lachu zrobił innym narodom?
    Dlatego swą pomoc skierujmy tam, gdzie teraz jest wymierna - pomoc dla powstania muzeum ukraińskiego malarza, którego słowiańska dusza zakwitła w urodzie pięknych kwiatów, w wietrze końskich grzyw - bo w jego oczach widać słowiańszczyznę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobry pomysł, zastanawiałem się nad tym, jak by ugryźć ten temat w konkretny sposób. Może pismo do urzędu akcja poparcia dla muzeum artysty na blogu i na portalach społecznościowych? Mam przy tym nadzieję, że nie będzie ona kolejnym pretekstem do pretensji terytorialnych obecnych Ukraińców w stosunku do mojego kraju, tego regionu,bo ukraiński malarz... Może jednak polsko-ukraiński, nie lepiej, nikogo nie niepokoi.

    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  7. O tym, że nie czuje się bardziej Polakiem lub Ukraińcem mówił sam artysta (nawet Artysta przez wielka literę bo to mówią jego obrazy mimo, że nie miał przygotowania merytorycznego popartego szkołami), on mówił o sobie "tutejszy" i to jest o wiele wymowniejsze niż to jakiej był z papierka narodowości. I dobrze jest nagłośnić tą sprawę, bo warta jest zachodu. Tak wiele dobrych idei ginie bezpowrotnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. A i dziękuję, że ta sprawa trafiła na podatny grunt i może nie zginie, jak inne

    OdpowiedzUsuń