piątek, 3 kwietnia 2015

Jaryło budzi siły przyrody...


Wciąż jestem pod wrażeniem ostatniego zaćmienia Słońca w Jare Święto… Aura dopisała, pierwsze przylaszczki, fiołki i żółtawe złocie wyjrzały z leśnych muraw. Kosy już o bladym świcie wyśpiewują swoje miłosne pieśni. A na polach trelują  pierwsze samotne skowronki. Przyroda budzi się z zimowego letargu- Jaryło nie zawiódł.
Wiosenny fiołek.
Niezwykłe zjawiska atmosferyczne na niebie zapoczątkowały prawieczny Czas Wiosennego Przesilenia. Rześkie porywy wiatru na naszych twarzach wyzwoliły drzemiącą radoszkę i w ciele i w duszy. Człowiek związany z siłami Natury czeka na te dni, ponieważ wie, że symbolicznie zakończy okres zimy. Pójdzie nad święte źródełko, jezioro lub rzekę i utopi albo spali Marzannę;  słomianą kukłę nierzadko odzianą w białe łachmany. W ten sposób zakończy żywot starej wiedźmy, krótkich dni i nieprzyjaznego zimna. 
Wierzbowe kocie bazie.
Pogańskie zwyczaje, wierzenia prostych ludzi i cześć oddawana dawnym Bogom  były bardzo silne. Przetrwały one po teraźniejszość, choć wplecione przez kler w tryby chrześcijańskich urojeń przeinaczyły swoją  autentyczność i wymowę.  Pomimo tego ich rola pozostała taka sama. Słowiańskie Jare Święto to nic innego jak pamiątka, echa dawnych  czasów  w postaci obecnego śniadania wielkanocnego, obdarowywanie się pisankami czy obrzęd oblewin zwany śmigusem-dyngusem. Zaanektowane przez kościół katolicki upodobnił je do żałosnej parodii tzw. Zmartwychwstania Jezusa...
Świt Jaryły...

U pogańskich Słowian Jarowit jest Bogiem wojny, lecz także opiekunem rolników, który "otwiera" wiosnę witając ją pierwszymi pracami w polu. Poniekąd  dzięki temu symbolizuje on nowe siły witalne w przyrodzie, nowe Życie roślin i zwierząt. Starosłowiański zwyczaj malowania jajek [dzisiejsze pisanki] było znakiem odradzania się życia, płodności i sił magicznych. Co istotne, jajkami leczono ludzi, oraz zdejmowano niechciane uroki. Bywało nader często, że jajkiem przesuwano po ciele człowieka , w miejscu chorym, oraz po grzbietach zwierząt gospodarskich. Tutaj chodziło o rolę płodności, licząc na to, że będą dorodne i zdrowe. Znawcy Słowiańszczyzny wiedzą, że na pisankach umieszczano symbole solarne w postaci swastyki. [nie mylić ze zbezczeszczeniem zacnej swastyki hitlerowskim skarleniem!]. Piękna sztuka zdobienia jaj swastykami znana jest z terytorium Polski, Ukrainy, Serbii i Chorwacji. 
Jakże swojski klimat ;)
Dzielenie się jajkiem to również zwyczaj naszych przodków. Onegdaj wynikał on z przekonania, iż jajko to początek nowego życia i kojarzono z nim także kult po najbliższych nam zmarłych. To dowód na to, że śmierć i życie dla naszych pradziadów  były nierozłączne. Obserwując przyrodę, uczyli się ich praw i szanowali nienazwane, czy też tajemnicze…Na Jare Święto ludzie rozpalali ogniska na wzgórzach witając w ten sposób nadchodzącą wiosnę. Do chałup przynoszono wypuszczające pąki gałązek. A rozkwitłe witki wierzbowe używano do wzajemnego smagania się nimi. Wierzono, że wtenczas wypędzą z siebie zło, siedzące w człowieku, oczyści ich, i doda im nowych sił. Cóż, należy wyrazić szacunek dla Słowian za tak bliski kontakt z przyrodą. Ze smutkiem należy wspomnieć, że niektórzy polscy  rodzimowiercy  zapomnieli chyba, skąd należy czerpać inspiracji i mądrości dla wspólnej idei zadrugi…[jakieś zjazdy, wiece i noclegi w plastikowych hotelach!].
Pisanka ze swastyką.

Przyroda budzi się z zimowego snu. Na samą myśl o tym, człowiekowi jakoś weselej i lżej na sercu. Zatem trzeba się cieszyć, korzystać z każdego dnia naszego jestestwa, któregośmy otrzymali. Bóg Jaryło budzi siły Natury, nawet w deszczu, w śniegu, w roztopach kałuż.  Powietrze i gleba pachną  już inaczej. Wierzby pączkują. Dziewoje jakoś przychylniej patrzą na mężczyzn ;)  Aż chce się żyć.
Woda źródłem życia...
Jak podczas obrzędu oblewin, gdy polewa się wzajemnie wodą [w lany poniedziałek]. Zwyczaj ten symbolizuje oczyszczenie, rodzaj usunięcia zimowego brudu  i gotowość do przyjęcia rocznego nowego cyklu.  W kościele katolickim oczywiście ma ono inne, jakże przewrotne znaczenie-oczyszczenia z grzechu. Tu nie ma przypadku, kiedy wierne owieczki idą do świątyni w Wielką Sobotę i święcą wodę. Świadomy rodzimowierca dobrze o tym wie i w proteście nie żałuje obficie oblewać wodą! Czysta woda zapobiega chorobom i sprzyja płodności. Aby wywołać pierwszą wiosenną burzę warto pohałasować i pofiglować, smagać wiotkimi kocimi baziami. Jak czynili to nasi przodkowie. W pochodach ze zwierzętami i ze znajomymi. Kto wie, może wówczas tęcza wyjdzie zza chmur?
Ech, to rozumiemy!
Dawnym , teraz już zanikającym wiosennym zwyczajem było chodzenie z "Gaikiem" po domach. Najczęściej była to gałązka pokryta świeżymi liśćmi, albo rodzaj wieńca. Taki korowód  z ludzkich szkarad domagał się wpuszczenia do ówczesnego gospodarstwa , zaś domownicy zobowiązani byli  do czegoś w rodzaju przekupstwa natrętów. Rozdawali przybyłym łakocie, czasem "wodę ognistą" ;)  Chodzenie z "Gaikiem" symbolizowało odradzanie się przyrody, oraz nadejście lepszych i cieplejszych dni. Tutaj chrześcijaństwo także  wniosło coś od siebie-święcenie okolicznych pól, by ziemia dorodniej rodziła plony
Prawdziwe jajca.
Wielkanoc chrześcijan lada moment. Chyba już świętują. Wypada pomyśleć by przy świątecznych stołach i podczas rozmów  przypominać o naszych pogańskich obrzędach. Wszak tak po prawdzie, wciąż je kultywujemy, tyle, że pod obcą przykrywką. Na szczęście duch prasłowiański niczym frywolny zajączek wygląda z poświęconego koszyczka i ma ubaw po pachy.  Mądrzy wiedzą, o czym myślę ;)

Grunt to dobry humor!  Smacznego jajca życzymy!

3 komentarze:

  1. No! Kolejna porcja historii, którą należy sobie przypomnieć (i bliskim). Dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Swojsko :)
    Z okazji Wielkanocy życzę Wesołych Świąt pełnych radosnego nastroju i wewnętrznego spokoju! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że wróciłeś do pisania. Nawet jeśli sytuacja na świecie może być przygnębiająca, to jak młode żyto wschodzą takie małe, ludzkie przejawy odrodzenia - głosy rozsądku, przyjaźnie między Słowianami różnych nacji, zainteresowanie naszą historią. Twój blog pięknie wpisuje się w ten nurt. Jest wyważony, ożywczy, pełen zrozumienia i ciepła. Kontynuuj dalej!

    OdpowiedzUsuń