wtorek, 29 grudnia 2015

Pogańska wigilia pełni księżyca

"Otrzeźwiałem, gdy ujrzałem przed sobą rozbrajający widok pierwotności. Oto, na tle nocy świecił księżyc, ale nie jakiś tam zwyczajny. To była pełna stalowa tarcza, oślepiająca i rozpuszczająca się wszystkimi opiłkami tej stali! Zniżała się i zniżała ku wodzie, a rzeka płynąc ciurkała przez tą jej srebrzystość. Miód, cud i orzeszek z naciskiem na ten orzeszek ;). Miejsce, z którego roztaczał się ten niebywały kosmiczny wręcz spektakl usytuowane jest na szerokim wiślanym zakolu. Po obu brzegach rzeki tylko łęgi, zarośla i odnogi wiślisk. A pośrodku rzeki piaszczyste łachy, przypominające zarost starego mędrca przez wikliny. Nocą zawsze majaczą grozą. Z tej nocnej zjawy realnego snu zachwycała mnie ulotność tych chwil, długi, lustrzany i jasny cień opadający z tej tarczy na rzekę, który pulsował jak żywy warkocz kochającej się kobiety. Wydłużał się i skracał zależnie od danego jej położenia. Czasem upodabniajac się do czterotwarzowego posągu Trygława, by następnie ulepiony jak przez jakiegoś demiurga ułożyć się stalą najostrzejszego miecza. Brak słów, by to Wam opisać."

Pełnia: 25 grudzień 2015, godz. 12:11:57

środa, 16 grudnia 2015

Polskie - słowiańskie - dobre :)

Tomasz Bagiński po raz kolejny miło mnie zaskoczył. Po jego dawnych produkcjach narodowo-patriotycznych, drętwych, pełnych patosu i sztywniactwa (także w animacji) podarowałem sobie śledzenie jego kariery.

wtorek, 15 grudnia 2015

Polacy - Naród samobójców bez woli i ducha?

Jestem przygnębiony...
Mieszkam w kraju samobójców, wśród ludzi obcych sobie. Żyję w Narodzie podzielonym od dawna na „dwie” części, gdzie każda ze stron krzyczy, że to ona jest prawdziwym Narodem. Każdy myślący wie, że to wydumany i sztuczny w istocie podział. Nie będę się silić na intelektualne brednie, analizy i osądy, od kiedy taki stan rzeczy ma miejsce i jaka jest istota i geneza tego niby rozwarstwienia. Polskojęzyczne przedszkole polityczne, jakie nam zafundowano, zżera nas od środka. Pasożytuje jak na padlinie. Skłóca od lat w ordynarny sposób, a my jak dzieci we mgle po omacku błądzimy, nie wiedząc, gdzie i dokąd zmierzać. Kto robi nas w konia, kto mówi prawdę, a kto kłamie?
Bez komentarza...

sobota, 21 listopada 2015

Łykendowe rozważania na zapiątek

"Wracając do rzeczy: Co oznacza dla naszej podświadomości dźwięk : łyk?
Nabranie do ust płynu i przełknięcie. Jeśli jednak dwa dni są określone słowem łyk-end, to oznacza, że to łykanie jest podstawową czynnością wykonywaną w te dni. Potocznie ludzie nadużywający napojów alkoholowych, mówią że "łykają". Skojarzenie dla słowiańskiej podświadomości jest proste : łykanie na koniec tygodnia. Picie, popijanie. (Rozumiem, że słowo pisze się inaczej, ale używa się je jako dźwięk, stąd piszę je fonetycznie).
Słowo "zapiątek" mieści w sobie 'zapięcie'; nosi w sobie również sens 'minięcie piątku' czyli jest to jakby zamknięcie, zapięcie na ostatni guzik pięciu dni tygodnia i przejście do dwóch dni zamykających cały tydzień.
Zapiątek: poza piątkiem, zamknięcie pięciu dni (pracy).
Bardzo zgrabne słowo, choć nie stare, ale zbudowane według wszelkich prawideł naszego języka."
Różnica między odpoczynkiem a relaksacją, łykendem a zapiątkiem - cały wpisu, który świetnie wyzyskuje elastyczność naszego słowiańskiego języka można przeczytać tu - polecam :)

Wiedźmin - może w końcu będzie dobry film?

 "Bagiński nie wyobraża sobie, że film mógłby powstać w innym kraju niż Polska. - Ja bym się bardzo ucieszył, gdybym zobaczył duży, fajny amerykański film z naszymi widokami, o którym wiedziałbym, że jest kręcony w Polsce i widać w nim nasze swojskie drzewka, bory w trochę innym szkiełku i kamerze. I zobaczylibyśmy, z czego możemy być dumni. Mamy przepiękne krajobrazy i miejsca, absolutnie genialną kulturę, o której świat się dopiero uczy."
Oby tym razem się udało, a świat wreszcie zobaczył i docenił bogactwo słowiańskiej i polskiej kultury. Mocno trzymam za to  kciuki.

PS.
Tomasz Bagiński o pracach nad filmem "Wiedźmin" w Hollywood. "Geralt, ten arcy-Polak"

wtorek, 17 listopada 2015

#PrayForRussia

Od dzisiaj już wiadomo na pewno (oficjalne potwierdzenie FSB), że w wyniku podłożenia bomby na pokładzie rosyjskiego Airbusa A321 nad Synajem zginęło więcej ludzi (nie tylko Rosjan) niż podczas ostatnich zamachów we Francji.
Jakoś nie widzę wszędzie w necie hasztagu #PrayForRussia na wzór #PrayForParis. Jakoś nie ma tłumów żałobników z kwiatami (jak np. Liroy z żoną) i zniczami pod ambasadami rosyjskimi, nie widzę podbarwionych rosyjską flagą awatarów na fejsie, nie widzę podświetlonych budynków w barwach rosyjskich – nie wymaga to większego wysiłku, bo dziwnym trafem, to te same kolory co francuskie.
Czyżby Rosjanie to już nie ludzie i nie są godni naszego współczucia?
Jakoś bardzo wybiórcze i pełne hipokryzji ono jest :(

niedziela, 8 listopada 2015

Amicus Plato, sed magis amica veritas

Kolejny znakomity felieton Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, tym razem na temat słowiańskiego bohatera - Wiktora Poliszczuka.
„W Kanadzie już po pierwszych miesiącach mego pobytu zetknąłem się z wręcz zoologicznym nacjonalizmem ukraińskim, z nienawiścią do wszystkiego, co polskie i co rosyjskie. Ja, wychowany w duchu patriotyzmu ukraińskiego, ukształtowany na klasyce polskiej, ukraińskiej, rosyjskiej, zachodnioeuropejskiej i amerykańskiej, nie mogłem się pogodzić z takim spojrzeniem na świat i na ludzi, dlatego też, jak i w związku ze świadomością tego, czego dopuścili się banderowcy na Wołyniu wobec ludności polskiej, podjąłem decyzję o poszukiwaniu materiałów stanowiących bazę moich badań nad nacjonalizmem ukraińskim. Temat ten pochłonął mnie całkowicie, pracowałem nad nim bezustannie”.

niedziela, 25 października 2015

sobota, 24 października 2015

U Słowian za innym płotem

"Ostatni dyktator Europy" gnębi Białoruś, którą odwiedzaliśmy dwa tygodnie temu, a tymczasem na Ukrainie kwitnie odtwórstwo historyczne nawiązujące do "najlepszych" naeopogańskich wzorów.
Więcej podobnych obrazków można zobaczyć tutaj, a na deser filmik z tej imponującej inscenizacji typu światło i dźwięk.
Kwitnie nam aryjska słowiańszczyzna, aż miło popatrzeć :)

wtorek, 8 września 2015

Naszym serbskim przyjaciołom ;)

Jako, że dawno nic nie publikowaliśmy na blogu, coś na luz, żebyście nie myśleli, że już po nas... Bacznie obserwujemy obecną sytuację z nielegalnym napływem imigrantów do Europy, i niebawem odniesiemy się do zaistniałej sytuacji. Ale na wesoło się nie zanosi. Tym czasem coś dla naszych serbskich przyjaciół ;)

poniedziałek, 6 lipca 2015

Ryt perunowy z Drwał-Wyszogrodu

Wielkimi krokami zbliża się Święto Peruna. Oficjalnie przypada ono na dzień 20 lipca, ale przyznajmy to otwarcie to dość mglisty konkret. Sądzę, że cykl natury powinien być najważniejszym uwarunkowaniem do odprawiania tego rodzaju uroczystości. Dlatego warto obserwować przyrodę, zwierzęta i znaki jakie dają w lesie i nad rzekami. Wówczas łatwiej podjąć decyzje. Lepsze to, aniżeli jakieś twarde dogmaty rodem z chrześcijaństwa...
Świt nad Wisłą.

czwartek, 18 czerwca 2015

Zenona Przesmyckiego wiersz pt. Święty ogień

Zenon Przesmycki to ważna postać dla okresu tzw. Młodej Polski. Znakomity tłumacz, wydawca i krytyk literatury. Tłumaczył pisma filozoficzne Fryderyka Nietzschego oraz Sorena Kierkegaarda. A zatem gościu wiedział w czym rzecz. Największym wkładem w dzieje kultury narodowej Przesmyckiego to ocalenie rękopisów Cypriana Kamila Norwida  Przesmycki uchronił je, uporządkował i opracowywał przez wiele lat. Część opublikował na łamach "Chimery", a następnie wydawał w wielotomowych "Pismach zebranych" (1912-1913) i "Wszystkich pismach" (1937-1939). Jego nieukończoną pracę kontynuował Juliusz Wiktor Gomulicki.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Słowiański mąż, a czasem wojownik

Ponieważ tematy polityczne się naszym czytelnikom nie podobają wracamy do źródeł, czyli poszukiwania słowiańskiej tożsamości, tym razem kwintesencja polskiej męskości :)
Więcej przezabawnych fotek na: JanuszePL :)
Husarskie tradycje wiecznie żywe...

piątek, 24 kwietnia 2015

Polska "gościnność" - aktualizacja

Wahałem się czy poruszać ten temat, Sławko z Gaju był za, ale ja nadal zwlekałem licząc na rozsądek rodaków. Jednak po decyzji polskiego rządu nie mam już wątpliwości, że trzeba. Zwróćcie uwagę na żałosny pretekst do odmowy.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Światowid ze Zbrucza - romantyczna podróbka?

Dyskusja nad autentycznością Światowida ze Zbrucza toczy się od momentu jego odkrycia. Interpretacja posągu jako przedstawienia słowiańskiego bóstwa, wykonanego w X w. lub nawet wcześniej, od początku budziła wiele wątpliwości. Jednak w czasach jego odkrycia romantyczna moda na słowiańskie starożytności przyćmiła rozsądek badaczy i z entuzjazmem uznano „odkrycie” autentycznego bóstwa, a nawet więcej – modelu słowiańskiego świata zaklętego w kamieniu. Przez prawie 200 lat głosy krytyczne nie zdołały przebić się przez szczelny woal fanatycznej nieomal wiary w autentyczność posągu, a niektóre neopogańskie grupy rodzimowiercze uczyniły ze Światowida Zbrucza wręcz fundament swoich wierzeń.
Osobiście nigdy nie byłem przekonany do Światowida ze Zbrucza, jakoś mało słowiańsko mi wyglądał. Może dlatego, że zawsze kojarzył mi się z równie prymitywnymi estetycznie „babami pruskimi”, które często miałem okazję oglądać? Ale akurat moje zdanie jest tu najmniej ważne, tym bardziej że pojawiła się szansa na zweryfikowanie pochodzenia posągu. Zabrał się do tego prof. Michał Parczewski, który chce odnaleźć jego ułamaną (podczas wydobywania z rzeki) podstawę. Trzymam kciuki za powodzenie tego projektu badawczego, a tymczasem polecam ciekawe linki związane z tematem.

Wracają kontrowersje wokół Światowida ze Zbrucza
Idol ze Zbrucza: zabytek z epoki romantyzmu?
Czy Światowid ze Zbrucza jest o tysiąc lat młodszy?
„Światowid”, Posąg ze Zbrucza – słowiański model świata
Od srebrnej głowy byka do Światowida

wtorek, 14 kwietnia 2015

Nie tylko Gazeta Wyborcza i TVN

Debalczewo na Ukrainie,zaraz po ucieczce ukraińskich wojsk.
Tak wygląda prawdziwy obraz tej wojny.
To mogła być moja Babcia :(
Leży mi na sercu los wszystkich Słowian, niezależnie od dzielących ich nacjonalizmów, religijnego fanatyzmu i świeckich ideologii, które niczym nowotwór toczą słowiańską dziedzinę. Niweczą pamięć o pradawnej więzi łączącej wszystkich Słowian, jątrzą, nawołują do nienawiści i przemocy. Po niedawnym koszmarze rozpadu Jugosławii i oderwania za pomocą „humanitarnych bombardowań” Kosowa od Serbii dzisiaj Słowiańszczyznę rozdziera kolejna tragedia – wojna domowa na Ukrainie, która pochłonęła już tysiące ofiar.

piątek, 3 kwietnia 2015

Jaryło budzi siły przyrody...


Wciąż jestem pod wrażeniem ostatniego zaćmienia Słońca w Jare Święto… Aura dopisała, pierwsze przylaszczki, fiołki i żółtawe złocie wyjrzały z leśnych muraw. Kosy już o bladym świcie wyśpiewują swoje miłosne pieśni. A na polach trelują  pierwsze samotne skowronki. Przyroda budzi się z zimowego letargu- Jaryło nie zawiódł.
Wiosenny fiołek.

piątek, 2 stycznia 2015

Słowianie w Starym i Nowym Roku

Rok 2014 był tragiczny dla Słowiańszczyzny, a 2015 zapowiada się jeszcze gorzej. Osobiście przeżywam to bardzo dotkliwie, stąd tak długa przerwa w dodawaniu nowych wpisów przeze mnie, po prostu zwątpiłem, zastanawiam się nawet nad rezygnacją z redagowania „Słowianolubii”, nie wiem, czy w tych okolicznościach jakakolwiek prosłowiańska inicjatywa ma w ogóle sens?