wtorek, 23 grudnia 2014

Czas Szczodrych Godów!

Już dziś przybywać będzie dnia. Tuż przed poświatą swarożycowej jasności, co pokona zalęgłe mroki ciemności. Przyroda jeszcze nie odczuje ciepła i dłuższych dni, nadal pozostanie w lekkim letargu uśpienia. Za to kruk głośniej zakracze w leśnej ostoi. Zatrzepocze weselej skrzydłami lecący puszczyk po udanym polowaniu. A świadomy rodzimowierca wyjdzie na poranny spacer, by oddać podziękowanie Bogom za tę możliwość radości.
Lechicki świt...
Swaróg Pan nieba, ognia i słońca odzyskuje panowanie nad Matką Ziemią! Następuje początek nowego roku solarnego. Jako przodkowie Słowian winniśmy się radować zwycięstwem jasności nad nocą, czcić następne dni przy hucznych biesiadach i odwiedzać znajomych w ich domach. Obdarowywać się prezentami oraz śpiewać stare pieśni.[jeśli jakieś znamy...]

Ważne, aby razem z ofiarnikiem, żercą lub kapłanem złożyć ofiarę z chleba ,miodu, piwa i mleka. Zapalić zebrane wcześniej wonne zioła i żywicę z drzew. Dadzą ciepło i miły zapach w koncinach i tam, gdzie akurat jesteśmy. W dawnych czasach korowodom Swaroga towarzyszyły tzw.szczodre-rodzaj podarunku z czegoś osobistego. Mogły to być: zwyczajny podpłomyk, kamyk, lub wyszyte z pietyzmem domowe obrusy.
Swaróg zwycięża noc..
W domostwie z szacunku dla przyrody i plonów jakie zebrano zeszłego roku ubierano Dyducha. Ozdabiano go jabłkami, orzechami lub innymi kolorowymi dziwadełkami.Ten snop umieszczano zawsze we wschodniej części izby. Później można przystąpić do uczty. Pajda chleba smakuje wówczas najlepiej! Domownicy jedzą, bawią się i piją, przy okazji wspominawszy swoich zmarłych. Z obiat ofiarnych dla Bogów zanosimy część naszych darów na smętarze w kolejne dni. Ci, co odeszli, zawsze są razem z nami.Wszak jak wiadomo Szczodre Gody trwają współcześnie od 22 grudnia do 6 stycznia. Przy czym ważna uwaga: współczesny kalendarz jest sztucznym wymysłem współczesności. Nasi dziadowie sami mogli określić czas Szczodrych po tym, co działo się z przyrodą...

Święty ogień rozniecony rękoma żercy ozłaca lico Swaroga w gaju starych drzew. On wciąż płonie w naszych umysłach i w podświadomej łączności ze starymi zwyczajami Sławii. Nawet teraz, gdy chrześcijański kult nekrofila na krzyżu od wieków  tępił, to, co zawsze żyło w prostym ludzie naszego kraju. Wszyscy przeto wiemy, że obecne katolickie Boże Narodzenie to nic innego jak pradawne słowiańskie Szczodre Gody. Rozpasany kler nie mogąc zniszczyć odwiecznych praw sędziwych Bogów i lojalnego im  ludu  zastąpił je kultem bożego narodzenia dzieciny ze stajenki gdzieś na pustynnych terenach końca świata.  Żenujące.
Wstaje jasność Swaroga.
Każdy z lekka rozgarnięty człowieczyna wie, że to podłe i niecne zastąpienie odradzającego się świata przyrody i podziękowanie dla Bogów za trud i pracę na roli. Ale nie tylko. To dawne przekonanie ludzi, że ciemność musi ustąpić jasności. Mrok zginie pod naporem odrodzenia światła. A po tym, natura znowu zacznie się zielenić i rodzić nowe plony.  Stąd podczas uczt zwyczaj umieszczania sianka pod obrusem stołu  dla zapewnienia urodzaju przyszłych plonów.

Gdy  Jaryło jest symbolicznie uśmiercony, jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności już ten dorosły obłąkaniec  także staje się nagle trupem, ukrzyżowany, niby dla jakiegoś zbawienia świata. Czyż to nie ordynarne niszczenie naszej duchowej  spuścizny? Odpowiedz nasuwa się samoistnie.
   
Zatem aby nie popadać w chrześcijańskie umartwienia :)  życzymy Wam drodzy czytelnicy szczodrości od najbliższych, sił witalnych od przyrody, piękna w życiu codziennym oraz tego, aby Bogowie Wam darzyli we wszystkim tym, co pragniecie.

Sława !





2 komentarze:

  1. Bardzo dobrze się czytało! Dorzucę trochę do życzeń: końskiego zdrowia, radości z drobnostek i dużo światła wśród smutnych zakamarków rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń