poniedziałek, 22 września 2014

Polska Mistrzem Świata w Siatkówce mężczyzn !

Wczoraj przeżyłem wieczór, który pozostanie na zawsze w mojej pamięci... Dzięki przyjaciołom byłem świadkiem wielkiego tryumfu polskiej siatkówki. W finałowym spotkaniu o Puchar Świata pokonaliśmy trzykrotnych mistrzów w tej dyscyplinie sportu: Brazylijczyków. Wygraliśmy w setach 3-1! W wielkim stylu, jako najrówniej grający zespół tego turnieju.

Wracając pustymi i zamglonymi ulicami mojego miasta znowu poczułem się u siebie. Po raz kolejny moja polska dusza zaznała cudownego uczucia dumy i szczęścia. Ktoś powie, to tylko sport, owszem, ale poprzez sport, hart ducha, i zadziorność tworzy się coś takiego jak jedność drużyny, jak scalenie Narodu jakkolwiek to brzmi.

Teraz popijam piwko i z radości celebruję tę chwilę. Bo Mistrzostwo Świata wywalczone po walce na parkietach swojego kraju smakuje wybornie.

Panowie Szacun !!!
Milo poczuć się Polakiem, Pszokiem lub Lachem. Nigdy mnie te gorszące epitety nie obrażały, wręcz przeciwnie, świadczą o tym, że nasi wrogowie, lub nieprzyjacioły nas zauważają.

I dobrze :)

Sława Polsce!!!

Warto zapamiętać- od 21 września  2014 roku męska siatkarska reprezentacja  Polski rządzi na świecie!

4 komentarze:

  1. BRAWO!!! Nasi chłopcy pokazali niebywałą klasę i hart ducha. Są mistrzami i są najlepsi.

    Mnie natomiast naszły równocześnie inne refleksje, związane ze zwycięstwem naszych sportowców.
    Niejednokrotnie obserwując różnego rodzaju zawody sportowe, w których biorą udział polscy reprezentanci, widzę niebywały wręcz doping i olbrzymie zaangażowanie emocjonalne bardzo wielu ludzi. Tak jest niemalże zawsze i Polacy, nie na darmo mają opinię wyjątkowych w tej kwestii. Natomiast zauważam także, że jakoś ten doping, wola walki i chęć zmian nie przenosi się wcale na platformę obyczajowo-społeczną. Polak jest w tej kwestii bierny i pozbawiony swojego zdania. Ma to oczywiście aspekt szerszy, wynikający z trwałej medialnej dezinformacji i propagandy, mającej wymusić na Polakach "jedynie słuszną" opcję. W tej to właśnie atmosferze, pozostaje np. ciągle wdrażana przez dziennikarskie szumowiny nagonka na Rosję i Putina, która ma za zadanie nie tylko podzielić nasz naród, ale też wskazać fałszywe zagrożenie, podczas gdy prawdziwe znajduje się przecież u nas samych, pod postacią polskojęzycznego (nie) rządu, którego destrukcyjna polityka wiedzie nasz kraj do upadku.
    Gdzie zatem sens i logika?
    Z jednej strony pokazujemy niesłuchany hart ducha i wspaniałą, spontaniczną chęć walki. Z drugiej- kiedy chodzi przecież o przyszłość naszą i naszych dzieci, wyłącza nam się instynkt samozachowawczy i przypominamy bezwolne kukiełki na sznurkach. Obcy, wewnętrzny reżim przewartościował nasze wartości i dzisiejszy Polak nie potrafi walczyć już o swoją Ojczyznę! Woli spakować tobołek i wraz z rodziną wyjechać gdzieś tam za chlebem. To nie ważne że z roku na rok, urzędnicza biurokracja i rządowe projekty stwarzają dla polskiej gospodarki i przedsiębiorczości coraz większe bariery, że polski podatnik jest obciążony mnóstwem absurdalnych przepisów i pełni rolę sponsora dla rządzącego establishmentu, który traktuje ten kraj jak swój folwark. Że jest świadkiem upadku i zadłużania naszej Ojczyzny w sposób niewyobrażalny i widzi jak z dnia na dzień polskie surowce i baza materiałowa, pada ofiarą zachodnich koncernów. Że ludzie ubożeją w widoczny sposób a podatki idą ciągle w górę. Że też de facto kuleje lub po prostu nie działa już wiele sektorów państwowych, że wspomnieć tylko o służbie zdrowia lub kulejącym szkolnictwie. To wszystko nic, prawda? Polak ma przecież gotowy scenariusz, spakowaną walizkę i bilet lotniczy do Londynu. Czy zatem idea Polaka- tułacza, to jedyna forma, z której możemy dziś reprezentatywnie słynąć? A gdzie wiara w Polskę, w tę krainę naszych Ojców i Dziadów? Dlaczego nie potrafimy walczyć o nią TU i TERAZ? I to w czasach prawdziwego przełomu, gdzie być może powinniśmy razem u boku Rosji starać się odbudować silną Unię Sławską, a nie ulegać taniej manipulacji wrażych sił, które wyraznie pchają nas na bardzo niebezpieczny i grząski grunt.

    Warto o tym chwilę pomyśleć, nawet przy okazji naszej siatkarskie victorii.

    Sława!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. W zupełności zgadzam się z Tobą. Przemysł polski nam rozwalili i sprzedali. Polityczne mafiozy i prostytutki dziś są wyroczniami oraz moralnymi strażnikami. Zaś kraj nam rujnują. Naród ogłupiono i skłócono, to łatwiej na demontaż :(
      Kler żyje jak potoczny pączek w maśle, i jeszcze go z naszych podatków utrzymujemy. Unia sławska- jak najbardziej, ale ostrożnie u boku Rosji. Jak Unia, to na zasadzie partnerstwa, a nie silniejszy tłamszący słabszego... Ale i tak mi bliżej do Rosji aniżeli całego tego islamizującego się Zachodu. Z Ukrainą jest kłopot, bo banderyzm. [...]
      Łączę serdeczne pozdrowienia.

      Sława!

      Usuń
  2. Tak, a najbardziej do tego słowiańskiego sukcesu przyczynił się "prasłowiański" trener Antiga :)
    Nie ośmieszajcie się takimi wpisami, które nie mają nic wspólnego z tematyką bloga. Nadają cię co najwyżej na jakieś sportowo-nacjonalistyczne strony. Ogólnie żenada :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nikt nie zmusza cię, abyś się katował moją żenadą. Relanium łyknij na uspokojenie...

    OdpowiedzUsuń