piątek, 23 maja 2014

Zapomniane źródła X - rasa i wygląd Słowian


Jak wyglądali dawni Słowianie? Jeszcze sto lat temu naukowcy nie potrafili udzielić odpowiedzi na to pytanie. Powód był prosty: antropologia znajdowała się dopiero w powijakach, a niezwykle popularne wśród naszych przodków całopalenie spowodowało brak wystarczającej ilości szczątków do badania. Z czasem ilość odkrywanego materiału kostnego wzrosła i została poddana stosownym badaniom, polegającym na zebraniu pomiarów.

Rozmieszczenie haplogrupy R1a1
Z czasem szerokie prace podjęto na całej Słowiańszczyznie, tak iż na ostatek można było się pokusić o pewną generalizację i podsumowanie. W końcu XX wieku doszedł kolejny sprzymierzeniec: DNA, a wyniki badań nad zawartym w komórkach materiałem genetycznym pogłębiają stopniowo naszą wiedzę. Wskazywane jest (bardzo ostrożnie), że geny Słowian należą do najstarszych nacji w Europie, co zresztą nie musi koniecznie oznaczać, iż byli oni tu od zawsze. Możliwe jest bowiem, że nabyli oni je od ludności żyjącej wcześniej, wchłaniając jej społeczności. Gdyby jednak tak było, należałoby uznać, że nasi przodkowie absorbowali wszystkie takie nacje na trasie swego pochodu. 
Mapa rozmieszczenia haplogrupy DNA typowej dla Słowian (R1a1) ukazuje, iż ich kolebka mieściła się w południowej Azji, na północnych terenach Iranu i Afganistanu, co stanowi nie tylko ciekawe odkrycie, ale i intrygującą zagadkę. Najbliższymi genetycznie pobratymcami Słowian są Afgańczycy…

Afgańczyk

Ale wróćmy do naszych szkieletów. Pomiary, pomiarami, ale to nie postawi nam przed oczami twarzy osoby, której czaszkę oglądamy. Sprawa nie była prosta i dopiero w połowie XX wieku Rosjanin Michaił Gierasimow (1907-1970) opracował swoją metodę, która pozwala na odtworzenie wyglądu zmarłej osoby.
Bolesław Krzywousty
- "na blondyna",
Polska XI/XII w.
Polega ona na zdjęciu gipsowego odlewu z czaszki, naniesieniu na nią w kilkunastu najważniejszych punktach odpowiednich patyczków pomiarowych i przykryciu ich masą plastyczną imitującą poszczególne warstwy skóry w grubości statystycznej dla danej rasy i typu antropologicznego. Sprawa wygląda dziś prosto, lecz była prawdziwym przełomem w badaniach. Oto martwe czaszki ujawniały oblicza swych właścicieli. Ta technika kryminalistyczna, bo stosuje się ją głównie do rekonstruowania twarzy ofiar morderstw, szybko została zaadoptowana dla potrzeb historii. Dzięki niej odtworzono wygląd wielu sławnych i niesławnych ludzi, zaś u nas na przykład oblicze Bolesława Krzywoustego (1086-1138). Niestety, do warsztatu naukowca postanowili się w tym wypadku wtrącić komunistyczni politycy. I choć Krzywousty jako syn Czeszki, wnuk Węgierki i prawnuk Greczynki miał ciemną karnację i był brunetem - przefarbowano go na blondyna. Motywowano to... historią! Bo Słowianie to jaśni blondyni byli, tak mówią źródła. Czy aby na pewno? Poniżej zebraliśmy zapiski kronikarzy i kupców, którzy mieli okazję poznać naszych przodków we wczesnym średniowieczu. Zobaczmy...

Prokopiusz z Cezarei (c.490-c.561):
„A nawet i zewnętrznym wyglądem nie różnią się między sobą, wszyscy bowiem są rośli i niezwykle silni, a skóra ich i włosy nie są ani bardzo białe względnie płowe, ani nie przechodzą zdecydowanie w kolor ciemny, lecz wszyscy są rudawi.”[1]

Al.-Gahiz (776-c.869):
„(…) u Słowian gładkość włosów oraz delikatność, a także barwa blond lub rude uwłosienie głowy i brody, jako też białość (scil. barwa jasno-blond) rzęs i ich nasady.”[2]

Ibn al.-Kalbi (?-819)
„Słowianie to liczny lud, jasnowłosy i o czerwonej (różowej?) cerze.”[3]

Ibn al-Faqih: (X w.)
„(...) mieszkańcy Iraku (...)  - dojrzewają oni w łonach [matek], które ich nie rodzą [z włosami o barwie] pośredniej pomiędzy kolorem ryżym a blond, matowo-białym i białym, tak jak to bywa u [dzieci] urodzonych z kobiet saqlabskich (tj. słowiańskich – Odo). (…)
Są oni wolni od ryżego koloru włosów (...) Saqlabów.” (…)
Istnieją dwa rodzaje Saqlabów. [Pierwszy z nich] to ludzie o smagłej cerze i o ciemnych włosach; [mieszkają oni] w pobliżu morza (Egejskiego lub Adriatyku – Odo). [Drugim] ich [rodzajem] są ludzie jaśni; [mieszkają] oni w głębi lądu.”[4]

Konstantyn VII Porfirogeneta (905-959):
„Pozostali Chorwaci mieszkają w sąsiedztwie kraju Franków, zwani są Belochorwatami czyli Białymi Chorwatami i posiadają własnego przywódcę. Podlegają Ottonowi wielkiemu królowi Franków lub Saksonii, są nie ochrzczeni, a z Turkami mają powiązania przez małżeństwa i więzy przyjaźni.”[5]

Ibrahim ibn Jakub (c.912-po 966):
„Do osobliwości należy, że ludność Bojema (Czech – Odo) jest śniada, o czarnych włosach, a jasna barwa [jest] u nich rzadka.”[6]

Jak widać, już we wczesnym średniowieczu Słowianie stanowili mieszankę typów antropologicznych, co rzutowało na ich wygląd zewnętrzny. Mamy więc i blondynów, i rudych, i brunetów, wreszcie szatynów, cera zaś bywała biała, różowa, aż po smagłą. Światowej sławy polski antropolog Jan Czekanowski (1882-1965) na podstawie swych wieloletnich badań stwierdził, że choć odnośnie naszej Ojczyzny w X wieku dominowały w populacji cechy typu nordyckiego (co bynajmniej nie musi oznaczać w indywidualnym wypadku barwy blond czy idealnie białej skóry), obecne były już wtedy cechy i innych typów antropologicznych. Co więcej, podkreśla on trwającą w Europie od starożytności i stale wzmagającą się ekspansję ciemnowłosego typu armenoidalnego, który objął również Polskę. Zwróćmy uwagę, że owa antropologiczna zmiana pozostała bez wpływu na naszą kulturę.  
Mostycz,
Bułgaria X w.
W świetle powyższych faktów należy uznać, że wszelkie teorie rasowe o „czystych Słowianach” nie mają uzasadnienia historycznego. Przeciwnie, nasi przodkowie wiązali się często i chętnie z ludźmi innych nacji, wchłaniając i Germanów i Awarów i Protobułgarów, nie wspominając już o wikingach. Przyjmowali w dobrej wierze i z przyjemnością ich pulę genową, w zamian proponując swoją kulturę i wszyscy byli zadowoleni. Spójrzmy tu na rekonstrukcję twarzy dzielnego Mostycza - jednego z wodzów bułgarskich z X wieku. Piastował on funkcję z cudzoziemska (z protobułgarskiego?) zwaną iczirgu-boil (czergobilja), czyli był komendantem jednej z twierdz bułgarskich. I choć jego wygląd wskazuje na daleką Azję, imię jakie nosi - Mostycz - jest czysto słowiańskie.
Podobna sprawa ma się z księciem włodzimierskim Andrzejem Bogolubskim (c. 1111-1174). Rekonstrukcja jego twarzy i silnie azjatyckie rysy zadały zresztą bolesny cios rosyjskiej cerkwi, gdzie zwyczajowo był przedstawiany jako „idealny” Rusin.

Andrzej Bogolubski
- wersja poprawna politycznie.
Andrzej Bogolubski
- oblicze prawdziwe,
Ruś XII w. 


Zresztą, jak ciekawie się prezentowali Rusini w X i XI wieku, ukazują nam freski z Soboru Sofijskiego w Kijowie. Szerokie, zbliżone do owalnej twarze, wystające kości policzkowe, haczykowate nosy i cienkie „chińskie” wąsiki wskazują, że naszych grajków przodkowie z lubością oddawali się amorom nie bacząc na zgryzoty XIX wiecznych marzycieli…

Sobór Sofijski, Kijów,
Ruś XI w. 
Sobór Sofijski, Kijów,
Ruś XI w. 

Zatem słowiański rasizm to tylko XIX wieczna mrzonka, piąta woda po kisielu rasizmu germańskiego, równie nienaukowego jak opowieści o pomieszaniu języków przez zburzenie wieży Babel. Zwróćmy tu też przy okazji uwagę, nie bez szelmowskiego przymrużenia oka, że wszyscy głosiciele słowiańskiego rasizmu mają wedle własnych standardów wygląd dalece „nierasowy”.
Ale zostawmy złośliwości. Podane przez nas źródła, choć niezwykle doniosłe i podające wyjątkowe informacje, to jednak opisy dość suche, uśredniające obserwowanych ludzi. Jak wyglądał indywidualny Słowianin? Źródła łacińskie bywają tu nadzwyczaj skromne – nie wypadało wszak opisywać człowieka, bo to „marność nad marnościami”. Na ogół więc poświęcano więcej zainteresowania przymiotom duchowym, zresztą koncentrowano się głównie na możnych. 

Jarosław Mądry,
Ruś X/XI w.

Krywicz,
Ruś XI w. 
Bojar,
Ruś XII-XIII w.

Ci zaś z reguły są drażliwi na własnym punkcie. Poświęcano więc uwagę temu, co bez obaw można było opisać… Ciekawym wyjątkiem od normy, ale też z kręgu greckiej kultury, jest opis księcia kijowskiego Światosława I (c.942-972). Tak, tego Światosława, co sprzyjał dawnej wierze. Pod koniec X wieku najechał on tereny Cesarstwa Bizantyjskiego. Wojna była toczona ze zmiennym szczęściem, w końcu jednak postanowiono zawrzeć pokój, choć górą był jednak cesarz. Na moment obydwaj władcy spotkali się pod koniec pertraktacji. Obecny przy tym kronikarz – Leon Diakon opisał słowiańskiego wodza. W każdym razie opis duchownego jest pyszny i stanowi naszym zdaniem perełkę w źródłach dotyczących Słowiańszczyzny. Sylwetka nakreślona przez niego niech wystarczy nam za „opis osobniczy” Słowianina. Leonie, prosimy…

Leon Diakon (c.950 -?):
„Po zatwierdzeniu układu pokojowego, Światosław poprosił cesarza, aby przybył na spotkanie. On też nie odmówił i odziany w złoconą zbroję przybył konno na brzeg Istru, prowadząc ze sobą wielotysięczny oddział jaśniejącej złotem uzbrojonej konnicy. A Światosław przypłynął rzeką na łodzi scytyjskiej (tj. słowiańskiej - Odo), trzymając wiosło i wiosłując z innymi jako jeden z wielu; wygląd jego zaś był następujący: wzrost odpowiedni, ani nadmiernie wysoki, ani zbyt niski; miał gęste brwi, niebieskie oczy, nos zadarty, brodę słabo owłosioną, a nad górną wargą miał gęste włosy, ułożone wzdłuż i starannie zaczesane; głowę miał całkiem łysą, z jednej tylko strony zwisał kędzior wskazujący na szlachetność rodu; miał mocny kark, szeroką pierś i inne części ciała też dobrze zbudowane; sprawiał wrażenie człowieka posępnego i dzikiego; w jednym uchu miał złoty kolczyk ozdobiony dwiema perłami, między którymi na środku umieszczony był karbunkuł. Miał na sobie białą szatę, nie wyróżniającą się od innych niczym, prócz schludności. Krótko rozmawiał z cesarzem na temat pojednania, a następnie zasiadł w łodzi na ławce wioślarzy i oddalił się. Tak zakończyła się wojna Romajów ze Scytami.”[7]




[1] Tłum. G. Labuda.
[2] Tłum. T. Lewicki.
[3] Jw.
[4] Jw.
[5] Tłum. W. Swoboda i A. Brzóstkowska.
[6] Tłum. T. Kowalski.
[7] Tłum. A. Brzóstkowska.

44 komentarze:

  1. Słowiański rasizm? To "słowianolubia" jakieś lewicowe materiały propagandowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby nie było ruchów narodowych, co nie odwołują sie do rasizmu. :)

      Usuń
    2. A co to ma niby z lewicą wspólnego?

      Usuń
    3. no właśnie. no co ma?

      Usuń
    4. Retorykę ma wspólną, taki wstyd przyznać się do swoich poglądów?

      Usuń
    5. żaden. :)
      dlatego gdyby w tym arcie były zawarte treści lewicowe - przyznalibyśmy to bez trudu. kłopot w tym, że ich nie ma. :D

      Usuń
    6. Rozumiem że twoją pełną adorację skierowałeś na dzieci diabła spod gwiazdy śmierci !

      Typowe jako anonim pluć na innych i podjudzać do awantur :-)

      Prawda że judzić to ciekawe i adekwatne określenie, wspólne dla określonej ...

      Usuń
  2. Z tej mapki wynika, że równie dobrze kolebką Słowian mogła być Polska i Ukraina, a do Afganistanu poszła jakaś spora grupa migracyjna i znalazła tam dobre warunki do osiedlenia. Dlaczego tak trudno w to uwierzyć?
    Koncepcje autochtoniczne w stosunku do Słowian wciąż traktuje się w nauce niczym herezje i wymyśla teoretyczne cuda-wianki na kiju, żeby uzasadnić allochtonizm, czytaj: dzikie hordy słowiańskich barbarzyńców przylazły do Europy i zrobiły chlew. Przecież to niemożliwe, żeby te nieokrzesane brudasy mieszkały tu "od zawsze", czyli tak długo jak my - cywilizowani zachodni europejczycy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brak jest wpływów językowych w farsi i paszto, a w słowiańskich wyraźnie widać wpływ języków indoirańskich.

      Usuń
    2. To bardzo słaby argument, wpływ języków indoirańskich mógł być wtórny, przez kontakty kulturowe. Bark wpływów słowiańskich w perskim i pasztuńskim to żaden argument, mogły się tam pojawić tysiąclecia później po migracji.
      Węgrzy genetycznie są bardzo podobni do Polaków, a mówią zupełnie innym językiem, za to mentalnie są bardzo do nas podobni. Dzieje lubią płatać figle :)

      Usuń
    3. to poproszę jeszcze o wyjaśnienie dlaczego Węgrzy mówiący językiem ugrofińskim nie przypominają fizycznie Finów.

      Usuń
    4. Właśnie dlatego, że są zbyt słowiańscy genetycznie, poza tym dlatego, że nie od Finów zapożyczyli język.

      Usuń
    5. Hyperborejczyk11 grudnia 2014 19:05

      My Slowianie jestesmy tu od dawna...od bardzo dawna ...


      Przedpotopowe miasta na północy Rosji-Swietłana Żarnikowa PL HD

      https://www.youtube.com/watch?v=1EdP3uenodU

      W Polsce jest mnostwo Dziedzictwa Przodkow...w MOWIE, ZWYCZAJACH, PIESNIACH, BAJKACH, HAFTACH, sposobie budowania domow, znajomosci ziol i ZAMAWIANIA, ktore do dzisiaj jest praktykowane itp.
      To Dziedzictwo Hyperboreii

      Usuń
    6. Kto tu jest od dawna - Słowianie czy Hyperborejczycy? Warto się zdecydować czy czerpie się tożsamość z rodzimej kultury i języka, czy z amerykańskich opowiadań fantasy autorstwa Roberta E. Howarda?

      Usuń
    7. Są jednak, powiązane ze sobą języki perski i słowiańskie czy sanskryt dużo jest słów podobnych w tychże językach więc nie macie racji.

      Usuń
  3. Autor roztacza swoją wizję Słowian jako kolorowej mieszanki genów z wielu różnych kultur i grup językowych (nie ma mowy o rasach). Jakby zlękniony swoja wizją od razu wypatruje nadciagających rasistów. Naprawdę dobre musi mieć zdanie o Słowianach! Całe szczęście, że o nazistach i o homofobach nie wspomniał.
    Wywołany do tablicy przyszedł Słowianin dumny ze swojej rasy i kultury (którego autor z pewnością nazwałby rasistą, niech mu będzie, że tak) sprostować kilka przekłamań.
    Wygląd Słowian wszędzie opisywany był tak samo: rośli i silni, o jasnych włosach, słomianych, złotych lub rudych, często niebieskich oczach i jasnej cerze. Przypisywano im takie cechy charakteru jak męstwo, waleczność, zapalczywość ale i kłótliwość. W średniowieczu nie bylismy stadem mieszańców. Obecnie też jesteśmy jedną z najbardziej homogenicznych grup etnicznych w Europie, co jasno pokazały badania genetyczne. Tu przodują zwłaszcza.. Polacy. Jesteśmy bardziej czyści etnicznie niż Skandynawowie. Oczywiście od tej zasady są wyjątki jak np. Bułgarzy.
    Być może autora napawa to wstrętem, ale ja jestem dumny ze swojego pochodzenia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem akurat Polacy, inni Słowianie mniej, są bardzo homogeniczni, ale nie dlatego, żeby specjalnie dbali o czystość rasy - wręcz przeciwnie, lecz z przyczyn kulturowych. Zaścianki, biedne zapadłe wiochy, sioła, kojarzenie par w najbliższym otoczeniu. Prawne przywiązanie do ziemi. Chłopi praktycznie nie podróżowali wcale. A te jasne włosy, niebieskie oczy i jasna cera Słowian to wierutne antropologiczne bzdury + obrazy romantycznych malarzy. Ciemnych i jasnych Słowian jest mniej więcej po równo.

      Usuń
    2. Niestety, nie wszyscy pisarze opsiywali Słowian jako ": rośli i silni, o jasnych włosach, słomianych, złotych lub rudych, często niebieskich oczach i jasnej cerze."
      Zebraliśmy wszystkich w tym artykule i jak widać nie dla wszystkich byliśmy słomianowłosi i o "często" niebieskich oczach. Chyba że masz dostęp do źródeł, o których historia nie wie, prosilibyśmy więc o ich wskazanie. ;)

      Usuń
    3. Co Wy tak kurczowo trzymacie się średniowiecza, czy po XIV w. Słowianie wyginęli? Wystarczy wyjść na miasto i zobaczyć jak wyglądają. To dobry sprawdzian, skoro mają być tacy homogeniczni, jak to pisał wyżej dumny ze swej rasy anonim.

      Usuń
    4. W moim regionie (północne pomorze) 90% społeczeństwa jest niebieskooka. Powiedzmy ,że 80% to blondyni. Pracuję w największym centrum handlowym na pomorzu i widuję dziennie setki Polaków. W mojej rodzinie niemal wszyscy są niebieskookimi blondynami.W X wieku z pewnością byliśmy bardziej homogeniczni. Scytowie i Sarmaci to byli nomadzi żyjący w Azji i Europie. Wpływy "ciemniejsze" są zapewne przyniesione przez nich.
      Wystarczy spojżeć na hiszpanów czy greków. Od czasó arabskiej okupacji wyglądają już niemal wszyscy jak arabowie.

      Usuń
    5. Scytowie mieli gen R1a

      Usuń
  4. "nie wspominając już o wikingach"
    a także piekarzach, kowalach, kaletnikach i przedstawicielach całej masy innych profesji

    OdpowiedzUsuń
  5. "Zresztą, jak ciekawie się prezentowali Rusini w X i XI wieku, ukazują nam freski z Soboru Sofijskiego w Kijowie. Szerokie, zbliżone do owalnej twarze, wystające kości policzkowe, haczykowate nosy i cienkie „chińskie” wąsiki wskazują, że naszych grajków przodkowie z lubością oddawali się amorom nie bacząc na zgryzoty XIX wiecznych marzyciel"
    Nie rozumiem co ten fragment ma sugerować? O jakie zgryzoty niby chodzi? Haczykowate nosy są częste i dzisiaj u Rusinów od Kubania po Łemkowszczyznę, taksamo wystające kości policzkowe. Te cechy posiadają również przedstawiciele innych ludów Europy w tym np. Niemcy. Ponadto należy uwzględnić pewien manieryzm przedstawień na freskach.
    Ponadto że Bogolubski miał azjatycką krew w żyłach tajemnicą nie jest - co więc ma jego przypadek do rozważania nad "rasą Słowian". Tyle moich uwag co do "metodologii" tego artykułu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja matka wygląda identycznie jak ten Bogolubski, chociaż jest Polką - nie wiem, azjatycka (tatarska) krew?

      Usuń
  6. Jako zły rasista�� mam kilka uwag:Po pierwsze wydaje się że jednak większość kronikarzy podkreśla północno europejską fizjonomię Słowian, bodajże Ibn Jakub pisząc o ciemnowłosych Czechach odnotował to jako ciekawostkę ponieważ wyróżniali się oni na tle innych Słowian, po wtóre podając przykłady takie jak książę Andrzej Bogolubski to masz świadomość faktu że jego matką była azjatycka księżniczka(połowiecka)?, podobnie ma się rzecz z jakimś azjatyckim Bułgarem...wiadomo że wczesnohistoryczni Bułgarzy przybyli z Azji i stworzyli jeden etnos wraz ze zromanizowaną pozostałością po Trakach oraz Słowianami, przedstawienie owego delikwenta jako Słowianina jest tak samo trafne co uznanie za takiego hana Asparucha. Kolejna rzecz to kwestie genetyczne ,nie jestem w tej dziedzinie ekspertem ale wiem że stwierdzenie iż Słowianie są najbliżej spokrewnieni z Afgańczykami jest nieporozumieniem. M173 występuje w Europie w największym natężeniu u Polaków poza tym jest obecne u innych Słowian ale także Skandynawów istnieje teoria że początek tej haplogrupie dali kurhanowcy-protoscytowie wysoki odsetek M173 u Pasztunów jest dowodem tego wczesnego indo-europejskiego dziedzictwa. Tak na marginesie Pasztunów wyróżnia Europoidalny wygląd często występujące jasne oczy i włosy...Dalej... odwołałeś się do Czekanowskiego w swojej książce "człowiek w czasie i przestrzeni" autor przedstawia Polską populację jako nordycko-laponoidalną i stwierdza że w średniowieczu przewaga tego pierwszego elementu była jeszcze większa to spostrzeżenie skłania Czekanowskiego do postawienia tezy o gockim pochodzeniu Polaków...Reasumując jeśli przykłady mongoloidalnych Rusów czy Bułgrów mają świadczyć o tym że Słowianie czy może lepiej ich północny/zachodni trzon to jedna wielka mieszanina to ja tej tezy nie kupuję...Ach jeszcze jedno głupio zarzucać jest komuś ciasnotę umysłową "słowiański rasizm" samemu tkwiąc w ryzach poprwności politycznej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez się nie kupuje, a udowadnia. przynajmniej taka zasada panuje w nauce. rasizm oczywiscie się w niej nie mieści, stąd pewne zmieszanie, w jakie wprowadził Cię ten artykuł. co do Czechów - oczywiście, że Ibrahim podaje to jako ciekawostkę. ale to i tak prowadzi do logicznego wniosku, ktorego nie zaprzeczasz, że byli i tacy słowianie. zatem nie wszyscy byli jasnowłosi.
      co do Bułgarów to trochę pomieszały Ci się daty. Protobułgarzy przybywają na tereny w 641 roku. ów skośnooki dżentelmen jest z X wieku. zatem co najmniej 300 lat od podboju. stawianie tezy o gockich początkach plemion polskich jest nieporozumieniem i jakimś spadkiem po XIX wiecznej nauce niemieckiej. są słowa w jezykach słowiańskich pochodzenia gockiego, to fakt. ale to za mało by stawiać tezę o pochodzeniu. w kazdym razie przeczą temu badania DNA.
      co do poprawności poliycznej to nie ma ona nic tu do rzeczy, ale skoro już ją postawiłeś, to raczej Ty w niej tkwisz, głosząc to, co w kręgach prawicowej ekstremy można i wypada głosić bez obaw o konsekwencje. chcesz być poza poprawnością polityczną?
      spróbuj podyskutować ze swoimi znajomymi na ten temat i poprzeć -tylko roboczo- stanowisko przedstawione w artykule. jeśli się odważysz, wtedy będziesz mógł mówić, że stoisz poza poprawością polityczną. Twojej grupy.

      Usuń
    2. A ja w dalszym ciągu nie widzę gdzie u tych Rusinów z fresków widać mongoloidalność. Ktoś mnie oświeci?

      Usuń
    3. "panuje w nauce. rasizm oczywiscie się w niej nie mieści" -

      rozumiem ze to ze final 100m na kazdej olimpiadzie od 30 lat ma tylko reprezentatow o korzeniach z zachodniej Afryki to dzieki wspanialym inwestycjom sportowym w Nigerii i Trynidadzie? NBA tak samo?

      A to ze Etiopia i Kenia zawsze zwyciezaja w maratonach to przez przypadek tez?

      Jaka "nauka" takie i tezy.

      Usuń
    4. "głosząc to, co w kręgach prawicowej ekstremy można i wypada głosić bez obaw o konsekwencje. chcesz być poza poprawnością polityczną?
      spróbuj podyskutować ze swoimi znajomymi na ten temat i poprzeć -tylko roboczo- stanowisko przedstawione w artykule. jeśli się odważysz, wtedy będziesz mógł mówić, że stoisz poza poprawością polityczną. Twojej grupy."

      To jakies zastraszanie "konsekwencjami"? Co to znaczy "jeśli się odważysz"? Kto tak w ogule rozmawia?

      Slowianie byli, sa i beda mniej wiecej biali - co do wlosow to w odcieniu miedzy blond a szatynami - w 90 procentach. Wyjatki tylko regule potwierdzaja. To jest nasza rodzina. Wywazasz otwarte drzwi bo nikt nie twierdzi ze wszyscy czy nawet wiekszosc byli jakimis nordyckim Uebermenschami - ale tez nie byli czarnymi murzynami, ani sniadymi Grekami ani Japonczykami - twierdzenie inaczej to po prostu zaklamanie.

      Jezeli tobie to w czyms przeszkadza to sugeruje emigracje do krajow gdzie bedziesz lepiej sie lepiej czul lub bardziej pasowal

      O ile oczywiscie caly ten blog nie jest tylko po to zeby rozsadzac rodzimowierstwo od srodka - jezeli tak to zycze przyjemnej pracy i wysokiej pensji.

      Usuń
    5. Po pierwsze: blog jest ogólnie słowiański, a nie jedynie rodzimowierczy.
      Po drugie: rodzimowierstwa nikt tu nie ma zamiaru rozsadzać, i tak jest już tak podzielone, że bardziej chyba nie może być.
      Po trzecie: czym innym są różnice biologiczne między ludźmi, a czym innym rasizm.
      Po czwarte: Słowianie zamieszkiwali i zamieszkują spory obszar Euroazji, nie praktykowali też chowu wsobnego, dlatego różnice wyglądu między nimi są nieuniknione.
      Po piąte: ważniejsza jest naszym zdaniem kulturowa słowiańskość niż kolor skóry, kształt nosa itp. Dlatego np. czarnoskóry Polak - rodzimowierca na Kupale wcale by nas nie raził :)

      Usuń
  7. Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam post. Mam tylko drobną uwagę co do Bułgarów, otóż Bułgarzy Kamscy byli plemieniem azjatyckim nie byli Słowianami, w pewnym momencie podzielili się na dwie grupy, jedna pozostała na terenach graniczących z Rusią i zostali wchłonięci przez Mogołów, druga zaś migrowała na tereny będące dzisiejszą Bułgarią, tak też Mostycz nie może być brany za przykład Słowianina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten artykuł jest pełen wielu dziwnych wpadek i nieścisłości i naciągania faktów pod bliżej nie określoną tezę ( o ile jakakolwiek była postawiona, bo czytelnik szybko się gubi pośród dociekań "co autor miał na myśli" - o ile w ogóle miał cokolwiek, bo artykuł prezentuje raczej osobliwy chaos ), a szkoda bo temat jest ciekawy. Ja nie mam zielonego pojęcia jaki cel przyświęcał autorowi. Bo udowadniać że Bogolubski miał rysy Azjaty to jak udawadniać że trawa jest zielona zważywszy na jego pochodzenie. O tym że plemiona koczowników Bułgarów zmieszały się ze Śłowianami południowymi wie każdy kto miał szkolny podręcznik historii w ręce ( przynajmniej pokolenie mniej więcej początku lat 90tych ). Także kolejny punkt który można śmiało nazwać wyważaniem otwartych na oścież drzwi. A pytanie o podstawy tak pełnego pewności siebie uznania postaci z fresków za dowód na namiętne romanse Rusinów czy Rusinek z Azjatami pozostaje wciąż otwarte. Może autor pokusi sie o głębszą analizę? Bo wpatruję się w te postaci i zachodzę w głowę o co autorowi chodzi. Szczególnie owe "chińskie wąsy" rozbawiły mnie do łez. Bo takie "chińskie wąsy" widuje się na setkach obrazów aż po czasy współczesne na terenie całej europy. I raczej chodzi tu o schematyczną manierę artysty który je malował niż o rzeczywiste oddanie rys postaci. No chyba że artyści ci mieli podstawy przedstawiać np. Jezusa jako "Chińczyka". Z analizy "portretów sarmackich" też można wysnuć wniosek że to byli Azjaci bo "chiński wąs" u nich pod nosem. Maniera drogi autorze, maniera artystyczna. Także jeszcze raz powarzam - ten artykuł to chaos w którym nie wiadomo o co chodzi autorowi, który rzuca kilka przypadkowych faktów i radośnie przeskakuje do jakiejś kolejnej myśli nie bardzo wiadomo dlaczego i jaki właściwie mają one związek z główną myślą ( a no właśnie - jaka ona właściwie jest? ).

      Usuń
    2. dzięki Hanno za ciepłe słowa. co do Mostycza, to musimy pamiętać, że żył w wieku X. Państwo Bułgarskie powstaje w VII w., a podział na różne odłamy bułgarskie jeszcze wcześniej. Po najeździe Bułgarzy slawizują się szybko i dogłębnie. Zatem minęło od podboju lekko licząc 300 lat, czyli ze 12 pokoleń, licząc zmianę co lat 25.

      Usuń
  8. Kiedy się tak zastanowić i trochę w temacie pogrzebać to się okazuje, że historia Środkowej Europy jest w sumie historią tylko dwóch krajów od zawsze rozdających w tej części świata karty - Polski oraz Niemiec. Jednakże historia ta, w wersji oficjalnej, jest tak mocno zakłamana, że nie ma najmniejszych szans dotarcia do historycznej prawdy opierając się tylko na źródłach oficjalnych http://abelikain.blogspot.com/2014/12/kto-niemca-stworzy.html?view=magazine

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam
    Po najazdach tatarskich całe południe Polski opustoszało. Od Śląska, Małopolskę po wschodnie rubieże. W to miejsce przyszli Niemcy z nadzieją na lepszy byt. Czyli od XIII w. zaczyna się wielki mix z germanami. Od imigrantów wolne było Mazowsze i Wielkopolska ale pewnie przez setki lat wszystko się wymieszało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobne artykuly drukuja Polskie smaki autorstwa prof.dr.Enrique Santos Marinas ktory promuje wielkie wedrowki slowia i slowianskie nazwy pochodzenia lacinskiego

      Usuń
    2. Owszem geny się mieszają, ale chromosom Y dostajemy od ojca zawsze nie zmieniony (nieliczne, utrwalone mutacje pozwalają na prześledzenie linii ojcowskiej)

      Usuń
  10. Popieram Pana Anonimowego nalezy odklamac historie slowian od Renu po Himalaje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie rozumiem tych oskarżeń o poprawność polityczną. Przyjrzałam się wpisowi jeszcze raz i 1. Wiemy, że dawno temu udowadniano, że Słowianie byli niebieskoocy i jasnowłosi 2. Autor przytacza źródła, które mówią, że byli tacy Słowianie, ale było też dużo ciemnych 3. Autor stwierdza, że to, co wspomniałam w punkcie 1 nie miało sensu, bo nie pokrywa się ze źródłami (tekstami i rekonstrukcjami). Jak rozumiem, byłoby dobrze, gdyby stwierdził, że Słowianie byli jasnowłosi, jasnoocy, olać źródła i badania?

    OdpowiedzUsuń
  12. bądżmy świadomi rozdzielności genealogii i kultury; genealogia nie ulega szybkim zmianom - kultura zaś w przeciągu kilku pokoleń jest w stanie np. zmienić język z huńskiego na madziarski z serbskiego na germański z ukraińskiego na rosyjski i im bardziej zbliżamy się do terażniejszości te procesy są coraz szybsze - taka jest prawodłowośc i nie jest ona przecież kontrolowana i sterowana

    OdpowiedzUsuń
  13. Miło było przeczytać rzeczowy artykułu nie przesiąknięty jakąś ideologią, dla studenta archeologii to bardzo miła odmiana. Proszę nie przejmować się pełnymi jadu komentarzami i kontynuować dobrą pracę! Pozdrawiam, Filip Banach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten blond słowiański wojownik wygląda identycznie jak mój tata.
    Tylko że tata nie ma zarysowanych kości policzkowych, profil też ma typowo nordycki, mimo to nos ma typowo wschodniosłowiański, z tymi dwoma wystającymi kosteczkami (np. jak nos u Ukraińców czy Rosjan).
    Taki z twarzy Słowiano-Nordyk bardziej. A z zachowania typowy Szwed.

    Ja np. swój profil porównywałam do wzorców ras, i mi wychodzi typowo nordycki... czoło też nie proste z profilu jak u Słowian, tylko lekko pochylone jak u Nordyków, w dodatku profil ostry. Z tym, że czoło nie jest tak mało wypukłe jak u Nordyków, bo jest troszeczkę zaokrąglone. Czyli jednak typową Nordyczką nie jestem. ;) Chociaż jak byłam w Szwecji, to przechodzący Polacy nawet mnie ie odróżnili od Szwedki, więc... sama nie wiem. Na pewno nie mam typowo słowiańskiej urody (czyli twarzy a la rozmemłane kluchy z wystającymi kościami policzkowymi i szerokiej), typowo germańskiej też nie, bo nie mam ostrych rysów twarzy.
    Trzeba by było zbadać sobie DNA, ciekawe, co by wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale Światosław nie był Słowianinem! Jego ojcem był Igor (Ingwar), a matką Olga (Helga) - to był stuprocentowy Skandynaw.

    http://seczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. z tymi kolorami to lipa, w mojej rodzinie połowa to blondyni z niebieskimi oczami, a połowa bruneci z ciemnymi oczami, wszyscy niby z jednego przodka, Polacy, a tak różnie się układa

    OdpowiedzUsuń