piątek, 25 kwietnia 2014

SoGomora i Gomora czyli o religijności chłopskiej w przeszłości


Jak wierzyć politycznie poprawnym mediom, cały naród zastygł w oczekiwaniu na Największe Wydarzenie Polskiego Tysiąclecia, czyli na kanonizację. Osobiście nie wiemy, skąd środki przekazu czerpią takie informacje, kogo bowiem nie spytać na ulicy, to nikt nie okazuje tak pożądanego zapału. Dlatego też władza pospieszyła z pomocą obywatelom i rozpoczęła akcję reedukacyjną, której apogeum będziemy mogli zaobserwować już jutro. Natomiast w środowiskach wolnomyślicielskich i mniejszości religijnych jutrzejsza uroczystość nie wzbudza żaru, czasem nawet przeciwnie: zgorszenie. Dla nas oczywiście hasło "tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem..." straciło swą aktualność i dlatego już od dawna spoczywa w historycznym lamusie. Polska nie zawsze była katolicka, chrzest bowiem niewiele zmienił. Ludzie byli zmuszani do tej ceremonii - to fakt, lecz zaraz potem wracali do swego dawnego, rodzimego trybu życia, niewiele dbając o chrześcijańskie bóstwa. Jak zatem wyglądał stosunek ludności chłopskiej w I Rzeczpospolitej do narzuconej religii, ukazuje poniższy fragment opracowania profesora Zbigniewa Kuchowicza. 

piątek, 18 kwietnia 2014

Zapomniane źródło do dziejów pogaństwa zachodnich Słowian


Opowiadanie Quomodo zabulus in scemate regio seipsum ydalatris ostendebat, wchodzące w skład Herberti turrium sardiniae archiepiscopi De miraculis libri tres (Księgi cudów mnicha Herberta) opublikowała jako pierwsza S. M. Szacherska w 1968 roku.[1]  Pomimo, iż jest on unikalny oraz zawiera liczne szczegóły życia religijnego zachodnich Słowian w średniowieczu, których darmo szukać w całej literaturze źródłowej poświęconej Słowiańszczyźnie, Tekst ten nie wszedł do szerszego obiegu naukowego.[2]
Korpus źródeł do historii pogańskiej religii Słowian powiększył się w ostatnich lalach o kilka tekstów, dość nieoczekiwanie „odkrytych” dla slawistyki, a zawierających nieznane wcześniej informacje.[3] Okazuje się, że listę tę uzupełnia nieznany dotąd szerzej fragment Księgi cudów mnicha Herberta, któremu poświęcony jest ten krótki przyczynek.

piątek, 11 kwietnia 2014

Wiersz starosłowiański


Jak wyglądała poezja przedchrześcijańska u Słowian? Pytanie to wielu naukowców z miejsca odrzuca, dowodząc, że ponieważ nie mamy żadnych jej zabytków, to najwidoczniej jej nie było. Takie postawienie sprawy jest oczywistym absurdem. Słowianie byliby bowiem ewenementem na skalę światową, jako jedyny naród, który poezji nie posiadał. Trzeba jednak stwierdzić, że pomimo upływu czasu taki pogląd nadal spotyka się w kręgach naukowych, a Polska ma tu wątpliwy zaszczyt przodować… Ale są i inni naukowcy, które mówią: „to że nic się nie zachowało, nie znaczy, że nic nie było” i biorą pod lupę słowiańskie pieśni ludowe. Jeszcze inni pochylają się nad najstarszymi zabytkami chrześcijańskiej poezji Słowian, aby idąc ich tropem zrekonstruować reguły poetyki, a więc tworzenia wierszy w epoce przedchrześcijańskiej. Ostatnim razem wspominaliśmy o sztuce poetyckiej Słowian Wschodnich i Zadońszczyźnie. Teraz pochylimy się nad melodią języka, rytmiką i akcentem. Wszak to nimi operował tak biegle wieszczy Bojan...

piątek, 4 kwietnia 2014

Wikingowie na Pomorzu za Mieszka I


Początki naszej historii zawierają tyle luk i niedomówień, że nie należy pomijać żadnych źródeł, gdzie wymieniono imię Polski, bez starannego ich zbadania i ustalenia stosunku do grupy faktów, uznanych przez krytykę naukową za bezwzględnie pewną podstawę naszych dziejów w tym okresie.
Do rzędu tych źródeł należą sagi skandynawskie, dostarczające ważnych wiadomości do dziejów stosunku Polski z państwami północnymi. Same kroniki i roczniki łacińskie nie są w stanie rozświetlić mroku w tamtych stronach na tyle, by dać jaśniejszy i bardziej zrozumiały obraz wydarzeń.