sobota, 8 lutego 2014

Słowianie dają radę w Soczi

 Szydzenie z Rosji w związku z igrzyskami w Soczi w polskich mediach nie ma końca, a tak się zaczęło:



A mi się otwarcie podobało, widowisko na światowym poziomie, jestem dumny z bratniego słowiańskiego kraju.

 A to mój ulubiony sportowiec, któremu będę kibicował:

Eugeniusz Pluszczenko - po prostu przesympatyczny.

A na deser słowiańskie poczucie poczucie humoru, też z wczorajszego otwarcia, którego tak bardzo nam Palakom brakuje:

A na otwarciu tak to wyglądało.

8 komentarzy:

  1. Zarąbisty cover Daft Punk :D Rzeczywiście, brakuje naszej nacji takiego lekkiego podejścia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedmirze, poznałem Twoje umiłowanie do podchodzenia do wielu kwestii z dystansem. Wiem, że bardzo brakuje ci tej lekkości bytu u nas Polaków. Rozumiem. Lecz zdzierżyć już nie mogę całego tego bezsensownego barbarzyństwa Rosjan, jeśli chodzi o olimpiadę... Usytuowanie tej imprezy w Parku Narodowym i zniszczenie środowiska przyrodniczego - t w moim pojęiu coś nie do zaakceptowania. Mało tego miliardy dolarów poszło na budowę tego molocha, podczas,gdy tuż obok zwykli ludzie mieszkają w warunkach urągającym wszelkiej godności ... Do tego w miejscu, gdzie Rosjanie w latach 1862-65 zmasakrowali rdzenną ludność Zakaukazia - Czerkesów.... To jakaś pomyłka i brak elementarnego szacunku dla piękna tego miejsca. I po co? Dla próżniaczego zechcenia kilku oligarchów i sprzedajnego Zachodu??? Wstyd. Jestem całym sercem za Słowiańskim i światowym świętowaniem zimowego sportu, ale chyba nie w ten sposób.
    [...} Oczywiście to moje subiektywne odczucie.
    [

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie jesteś taki pryncypialny wobec Anglii, USA, Francji, Belgii, które robiły i robią dokładnie to samo, a nawet gorzej z Indianami, Aborygenami, Afrykańczykami, Afgańczykami, Chińczykami itd. Nie pomijając przy tym Polaków, którzy też mają sporo za uszami historycznie, a i teraz w swoich parkach narodowych rzezają przyrodę i to bez specjalnego pretekstu. Tylko i wyłącznie dla łatwej kasy – bez żadnej, nawet tak dętej idei, jak Olimpiada.
      Specjalnością typowego polaka-katolika jest „plucie na ruskich” zawsze i wszędzie niezależnie od tego, co zrobią – dobrze czy źle, z reguły towarzyszy temu kompletna ślepota na podłości zachodu, także wobec Polski.
      Organizując Euro 2012, wyrzuciliśmy w błoto, proporcjonalnie do liczby mieszkańców, jakieś 5 razy więcej forsy niż Rosjanie. A teraz utrzymujemy stadiony-molochy z marnych samorządowych budżetów, bo nie wiadomo co z nimi robić, a na dożywianie dzieci w szkołach brakuje.
      A co do pacyfikowania Czerkiesów, to całkiem sporo Polaków brało w tym udział po stronie Rosji, podobnie na Haiti po stronie Francji. Szkoda, że jeszcze nie wyciągnąłeś kwestii pacyfikowania w XIV w. Prusów przez Polaków i Czechów wespół z Krzyżakami np. w kontekście niedawnych zawodów bojerowych na Śniardwach. To dopiero skandal!!!
      Mój wpis dotyczył nie Olimpiady jako takiej, ale widowiska artystycznego, jakim było jej otwarcie.
      Sportu zawodowego z niewielkimi wyjątkami nie trawię, bagna finansowego, które mu towarzyszy tym bardziej, ale to nie znaczy, że nie wolno mi się cieszyć tym, co przy tej okazji dobrego powstaje. 5 tys. artystów wystąpiło na otwarciu, wszyscy są Twoim zdaniem pachołkami Putina i oligarchów? Sądzę, że są dumni ze swojej pracy i talentu, a ja się cieszę, że fajnie się bawiłem przy oglądaniu. Jestem zadowolony, że słowiański kraj wystawił imprezę na światowym poziomie i nie mam zamiaru zachowywać się jak żałosne proPiSowskie propagandziaki, które tylko szukają dziury w całym i zieją antyrosyjskim jadem.

      Usuń
  3. Oj, Wiedmir, chyba sami pobiczujemy się na tym naszym blogu:) Czy ja ci bronię oglądać imprezy i artyzmy naszych sąsiadów? A se oglądaj. Czerkesów w większości ubijaliśmy, bo nas siłą wcielano do carskiego wojska- o wojnie rosyjsko-japońskiej zapomniałeś...Mieliśmy leżeć i czekać jak nas ubiją. Do PO-PISU mi daleko, nie znoszę fajfusów jak i Ty. Co do historii, nic nie jest białe i czarne- zawsze jest ten brud i wola przeżycia samotnego człowieka. Mądrzą się ci, co nigdy wojny nie zaznali, nawet ja :) Ale przynajmniej staram się myśleć. A na Euro to my nie wydaliśmy 50 mld dolarów... A przyrodę tnie nam rodzima oligarchia komuchów z solidaruchami. U Rosjan jest to samo-kochana władza pławi się w luksusach a biedaki klepią biedę. Dalej nie chce mi się pisać :} Proszę Odo...o o wspomożenie w rozejmie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Panowie jak osobiscie w ogóle nie widzę przedmiotu sporu między Wami. :)
    Sławko nie pochwala niszczenia przyrody jak i Ty Wiedmirze.
    Sławko jest przeciwny opluwaniu Rosjan jak i Ty Wiedmirze.
    Wiedmir jest za równą oceną w kontekscie historycznym jak i Sławko.
    Wiedmir jest za naganną oceną wszelkich etniczych rzezi i wynaradawiania jak i Sławko.
    Panowie nie ma więc się o co kłócić. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki za Polaków i wszystkich braci Słowian!
    A co do wypowiedzi Sławka. Cóż...mnie też się wydaje, że dzisiejsza Rosja to już tylko element całej sieci korporacyjno- bankierskiego matrixa. Niestety...
    Ponad naszymi głowami, ponadnarodowe i ponadpolityczne twory podały sobie ręce w jednym tylko celu. Utrzymać istniejące status quo i "kręcić te lody dalej". Co to oznacza dla zwykłych społeczeństw, grup narodowościowych i etnicznych- dobrze wiemy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie, Medart ma rację, ten nowy system to globalna oligarchia pod hasłem: bilionerzy tego świata łączcie się...czyli crap..italism...

    OdpowiedzUsuń
  7. Otwarcie bardzo mi się podobało, szczególnie od występu baletu - już tylko ten fragment moim zdaniem pognębił Londyn. Tancereczki z lat 50-tych, wiadomo, przerysowane, ale kogo oburza reklama cocaoli w polskojęzycznej tv robiona a'la 50-te? Chyba tylko mnie.

    Idealnie dobrany "Ognisty ptak" do momentu zapalenia znicza. No, lepszego utworu nie można sobie wymarzyć...

    O Strawińskim:

    Rodzina jego ojca miała polskie korzenie, posługiwała się herbem Sulima. Prapradziadek kompozytora Stanisław Strawiński podczas konfederacji barskiej 3 listopada 1771 uczestniczył[4][5][6] w porwaniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

    Ponieważ majątek jego pierwszej żony znajdował się na terenie Polski, Strawiński podjął starania o polskie obywatelstwo, ale zrezygnował, napotykając na biurokratyczne przeszkody. Według jednej wersji zaniechał tych starań na widok długiej kolejki oczekujących w konsulacie polskim w Paryżu. Według innej – zniechęcił go obojętny stosunek jakiegoś urzędnika, który go potraktował jako jednego z wielu emigrantów rosyjskich nachodzących wówczas wszystkie placówki dyplomatyczne[5].


    I muzyczna uczta

    http://www.youtube.com/watch?v=5tGA6bpscj8&feature=share




    OdpowiedzUsuń