środa, 26 lutego 2014

Słowo o wyprawie Igora – autor, historia, tekst


Czołowe miejsce w piśmiennictwie staroruskim epoki kijowskiej zajmuje tradycyjnie Słowo o wyprawie Igora (Cлово о полке Игореве). Jest to zabytek odosobniony, zagadkowy, jakby przeciwstawiający się swoją osob­liwą formą i wyrazem ideowo-artystycznym wszystkiemu, co dotąd na Rusi pisano. Mickiewicz uznał go za najwyższy wykwit średniowiecznej poezji słowiańskiej i tłumaczył swoim słuchaczom w Paryżu, że ani omó­wienie kompozycji, ani analiza formy poetyckiej dostatecznie nie wyjaś­niają uroku, jaki odczuwają wszyscy Słowianie, czytając ten utwór. Poeta zwrócił też uwagę na „odbicie” Słowa w poezji narodów słowiańskich. „Każde bowiem wyrażenie poematu odnajduje się później u poetów ro­syjskich, polskich, a często nawet i czeskich”. Każdy jego wiersz jakby „posłużył za temat poetom”, jakkolwiek często tego utworu nie znali nie wgłębiali się w jego istotę. „Wszystkie bowiem obrazy - dowodził Mickiewicz - są tu zaczerpnięte z przyrody; charaktery są kreślone z natury i dopóki przyroda słowiańska nie ulegnie zmianie, poemat o Igorze będzie zawsze poczytywany za narodowy, a nawet zachowa pięt­no aktualności”.[1]

wtorek, 18 lutego 2014

Załgana historia Serbów

Serbia?
Od lat karmi się nas czarnym obrazem Serbów jako zakały Bałkanów, a może nawet i całej Europy. Przedstawia się ich jako anachronicznych i nietolerancyjnych, a nierzadko, zwłaszcza w kontekście Kosowa, jako krwiożerczych nacjonalistów. Serbowie to tacy dyżurni europejscy chłopcy do bicia, na ich przykładzie poucza się inne kraje jak nie powinny postępować, bo spotka je podobny międzynarodowy ostracyzm. Od dawna nie bardzo dawałem wiarę w propagandowe opowieści o tej „czarnej owcy” Słowiańszczyzny, a od niedawna pojawiają się informacje potwierdzające moje przeczucia, że Serbowie nie są takimi barbarzyńcami, jak się ich maluje.
Polecam kilka takich źródeł podważających antyserbskie stereotypy:
Dlaczego piszę o Serbach?
Ponieważ często mam wrażenie, że podobnie jak Serbów tzw. Zachód traktuje wszystkich Słowian, którzy rzekomo odstają kulturowo od reszty cywilizowanego świata. Drobny przykład tego, o co mi chodzi związany z Polską: Norwegowie są wściekli, Holendrzy też

czwartek, 13 lutego 2014

Zapomniane źródła VIII - życiorys własny słowiańskiego wodza


Pouczenie Włodzimierza Monomacha jest zwyczajowo włączane do Powieści minionych lat, choć dzieli je od kroniki i osoba autora i cel napisania i krąg odbiorców. Powieść mnicha Nestora ma przekazać historię, wielkość i smutę Rusi Kijowskiej i jest dedykowana najszerszemu gronu czytelników. Pouczenie napisał zaś Włodzimierz Monomach – książę Rusi (1113-1125), słowiański wódz i myśliciel, a spisał je dla swych synów, tak jak dyktowało to serce. Dokument to w najwyższym stopniu osobisty, źródło wręcz bezcenne dla poznania umysłowości tamtej epoki, charakteru Słowianina Wschodu (a może nie tylko Wschodu?), wreszcie rozumnego władcy, rzutkiego dowódcy, ale też zwykłego człowieka, który pragnął przeżyć godnie swoje życie w ciężkich czasach. 
W samym tekście licznie występują cytaty z literatury chrześcijańskiej, które jako nas tu nie interesujące, pomijamy. Natomiast kwestią nieustającej naukowej debaty jest, czy wartości, jakie książę pragnie przekazać swym synom mają swe źródło w tradycji kościelnej, czy też wywodzą się z rodzimej kultury społecznej. Jakby nie było, całość jest jedynym zabytkiem pozwalającym na poznanie duszy słowiańskiego wodza, a także jego rozrywek, pochodów wojennych oraz myśli. 

sobota, 8 lutego 2014

czwartek, 6 lutego 2014

Słowo o wyprawie Igora - przekład poetycki


"Słowo o wyprawie Igora" nie ma lekkiego życia w slawistycznym gronie. W chwilę po swym odkryciu stało się przedmiotem zachwytu poetów. W krótki czas później orężem w dłoni rusyfikatorów. Następnie falsyfikatem, który zwalczano z zaciekłością, która przystaje "Welesowej Knidze", po czym zostało ponownie wyniesione na piedestał, tym razem jako dowód internacjonalizmu i wczesnych form komunizmu [?] wsród Słowian. Kolejno znów popadło w pogardę, jako falsyfikat, by znów trafić na szczyty, tym razem jako jedyny poemat pogańskiej Słowiańszczyzny ... potwierdzony przez japońskie komputery! Co stoi za ową niezwykłą karierą opowieści o walce Rusinów z Połowcami? Polityka? Mistyfikacja? Spisek? I choć nasza Redakcja nie kryje swej symaptii dla "Słowa", to jednak nie może przemilczeć głosów krytyki. Nasza publikacja konegnialnego przekładu Juliana Tuwima z adnotacjami profesora Mariana Jakóbca zapoczątkowuje cykl artykułów poświęconych temu zabytkowi. Niech więc gęślarz słowiański zaintonuje...