wtorek, 5 listopada 2013

Slavexploitation

Niejaki Donatan nie daje za wygraną i nadal tworzy tandetne teledyski spod znaku slavexploitation. Termin wymyślony naprędce przeze mnie, na wzór -exploitation, ale chyba pasuje?
Pisałem już o tym wcześniej, nie będąc do końca pewny, z czym mam do czynienia. Po najnowszym „dziele” nie mam już wątpliwości – Słowianie, słowiańskość jest tu tylko pretekstem do przyciągnięcia naiwnego widza, słuchacza, sprzedania płyty. Poczucie humoru lub jego brak (uwagi na początku wideoklipu) nie mają tu nic do rzeczy, tak jak sam wideoklip, który poza deklaracją w tytule i tekście piosenki nie ma nic wspólnego ze słowiaństwem. Z wyrachowaniem powiela prostackie stereotypy, nie tylko seksistowskie, to akurat mnie w tym momencie nie obchodzi, ale stereotypy na temat słowiaństwa, które utożsamia się tu po prostu z wieśniactwem (nie mam tu na myśli faktu mieszkania na wsi, lecz uprzedzenia z tym związane).
Co charakteryzuje Słowian wg Donatana? Skansen, chata kryta strzechą, zamiłowanie do wódki, noszenie kożucha cały rok, falliczne maselnice, chętne dziewczyny i wielkie cyce. Wypisz, wymaluj, wulgarny hip-hopowy teledysk rodem z murzyńskich gett ubrany w pseudosłowiański, pseudoludowy kostium.
Pytanie tylko po co te folkowe przebieranki, skansen i ci Słowianie w tytule? Nie prościej nakręcić cycate dziewuchy kręcące tyłkami i śliniące się udawanym podnieceniem gdzieś w klubie erotycznym tam gdzie zwykle zarabiają na życie?
Co mnie obchodzi ten Donatan i jego „tfurczość”? Niby nic, a jednak przykro patrzeć na takie formy kupczenia własną tożsamością kulturową :(

PS [16.11.13]
No i doczekałem się, na temat tego lichego kawałka wypowiadają się nawet naukowcy :)
Nie przesadzajmy jednak, hit Ona tańczy dla mnie ma wielokrotnie więcej wyświetleń na Youtube (i to bez wspomagania miniaturką z cyckami) i czy z tego powodu staje się czymś więcej niż jest? A jest po prostu kiczowatym kawałkiem disco-polo.
Proponuję zajrzeć w komentarze, większości internautów w odróżnieniu od dr. hab. nie dała się nabrać.

6 komentarzy:

  1. I nazywają to sztuką... Jak dla mnie to upodlajace. Już pierwsze takty tego czegoś o obrazach nie wspominając obrażają Słowian jako takich. Już wolę poczciwego Honoru posłuchać !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym nie brała tego personalnie...po prostu wpisują się w światową tendencję, gdzie seks się świetnie sprzedaje, jak też jest skutecznym narzędziem sprzedaży...wszystkiego. Zgadzam się z Wiedmirem, że nie chodzi w tym wideoklipie o promowanie Słowiańszczyzny, raczej wykorzystują ten temat, bo jest swój, a nawet swojski, i dlatego wydaje im się, iż mają prawo, by czerpac z niego zyski. Na gruncie innych kultur nie tylko czuliby się niepewnie, ale popełniliby nietakt (tak zwany niepoprawny kulturowo nietakt), co jest teraz w świecie bardzo źle widziane. Zostaje im więc Słowiańszczyzna, którą eksploatują do własnych celów i potrzeb. Nie mam wątpliwości, że zysk ze sprzedaży jest dla nich najważniejszy, to się rzuca w oczy i w uszy. A jeśli chodzi o zabawę, rozrywkę, elementy ludyczne? No to już - jak to się mówi - kwestia gustu...na pewno znajdą się tacy, którym będzie się to podobało...trzeba przyznac, że dziewczyny są ...atrakcyjne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Anonimowym.
    W podobnych przypadkach, często profanowana jest nie tylko Słowiańszczyzna. Dostaje się każdej możliwej kulturze, w imię właśnie emanowania treści pełnych nachalnej erotyki i seksu.
    Nie żebym miał coś przeciwko erotyce- wręcz przeciwnie! Ale dzisiejsza medialna tendencja wciskania "dupy i cycków" w każdy produkt stała się już obowiązującą normą.

    Z drugiej strony- tutaj element słowiański potraktowany jest jedynie jako pewna konwencja, do zrealizowania chwytliwego, może ironicznego i autorskiego zamysłu. Osobiście nie biorę tego na poważnie, choć nie do końca taki obraz do mnie przemawia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Płytka popkultura, ale i ona ma swoje miejsce. Rozpocąłem o tym dyskusję na facebookowej stronie słowiańskiej. Zdania były podzielone. Ktoś nawet protestował, że proste dziewoje mogą to naśladować. Cóż, to w główkach wtedy problem.Rozrywka lekka, a mnie cyce humor poprawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech sobie ma miejsce, tylko po co ta nalepka "My Słowianie"? Jacy My, raczej jakie My?

      Usuń
    2. Polecam ten artykuł: http://michalkowalski.natemat.pl/82385,orka-na-ugorze-czyli-rzadzi-soft-porno.
      Słyszałam kiedyś, że muzyka Słowian potrafiła harmonizować z kosmosem. To co się dzieje w mainstreamie absolutnie wymierzone jest przeciwko naszej rodzimej wrażliwości i każdy taki teledysk oddala nas od źródła. To jest szkodliwe i jednym poprawia humor a innych rani.

      Usuń