czwartek, 24 października 2013

PROJEKT: Słowiańskie Światy czyli słowiańska architektura


Co było największym osiągnięciem cywilizacyjnym Słowian? W nauce toczy się na ten temat spory. Wiadomo, że kwestia słowiańskiego pisma z braku nowszych odkryć pozostaje w zawieszeniu. Cóż zatem można by uznać za sukces naszych przodków?
Naszym zdaniem na tak postawione pytanie należałoby od razu odpowiedzieć, że sposób podboju obcych ziem, dzięki czemu Słowianie z nagła wyrośli wśród ludów średniowiecza na giganta, zajmującego połowę Europy. Co prawda, ludy niesłowiańskie próbowały od czasu do czasu odwzajemnić się pięknym za nadobne, lecz są to w naszej historii dość krótkotrwałe epizody. Koczownicy z wschodu, najeźdźcy z północy ginęli w obszernej słowiańskiej rzeszy, roztapiali się w związkach małżeńskich, stosunkach sąsiedzkich i układach politycznych.
Działo się tak, gdyż Słowianie byli sprytniejsi od swych przeciwników, na przykład wikingów. Ci docierali z pożogą wojenną lub w kupieckich misjach aż do odległego im Konstantynopola, lecz nigdzie nie zagrzewali miejsca. Jeśli kolonizowali jakieś tereny to z reguły w sąsiedztwie, gdzie zresztą niknęli w kolejnych pokoleniach lub zgoła wracali do swej dawnej ojczyzny. Natomiast Słowianin nie gardził i wojaczką, krwawym podbojem, mordem i łupiestwem, ale zdawał sobie sprawę, że prawdziwą wartość mają nie błyskotki przechodzące z rąk do rąk, lecz… ziemia. Kiedy zaś podbój się nie udawał, nie pierzchał jak wiking, o którym mówiono, że mocny jest tylko w ataku, lecz sam napadnięty - pierwszy ucieka. Słowianin w takiej sytuacji zmieniał taktykę i powoli, lecz stale infiltrował teren, który pragnął zawłaszczyć. I ani się Grek obejrzał, a pradawny Peloponez czyli Ateny, Sparta, Mykeny, gęsto obsadzone były przez słowiańskich przybyszów, którzy czasem w ramach swojego PR opowiadali miejcowym historie, że nie znają oręża i tylko potrafią grać na gęślach. Ale owa słowiańska polityka podboju miała też bardzo ciekawe przełożenie materialne. Początkowo lud, który mieszkał dla wygody w ziemiankach zaczął wznosić grody… Rosłe i masywne kompleksy mieszkalno-obronne, które tak zauroczyły wikingów, że odwiedzaną przez się Ruś nazwali Gardariki – krainą grodów. Podobne budowle wznosiły już wcześniej różne ludy wczesnego średniowiecza: Celtowie czy Germanie. Rzeczą charakterystyczną dla Słowian jest jednak koncepcja grodu jako centrum urbanistycznego. Gród nie miał służyć tylko celom kultowym, nie miał być traktowany tylko jako miejsce, do którego się ucieka w czasie najazdu, nie miał być również wyłącznie ceremonialną siedzibą władcy ani siedzibą jednego rodu. Słowiański gród miał przede wszystkim służyć celom mieszkalnym całej społeczności, miał zapewnić swym mieszkańcom konieczne udogodnienia, miał też być centrum władzy i zarządu okolicznymi ziemiami. I chyba to zaważyło na sukcesie cywilizacyjnym Słowian, oni nie tylko zdobywali kolejne krainy, ale mieli określoną wizję, co z nim zrobić, jak się w nich urządzić, tak by utrzymać je w swych rękach jak najdłużej. Zresztą z wszelkimi wygodami…


6 komentarzy:

  1. Co to za melodia w tle ? Bardzo przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Phil Thornton.
    http://www.philthornton.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że nasza obecna władza nie ma takich pomysłów na zagospodarowanie ziemi jak
    nasi przodkowie, oni potrafią tylko wszystko sprzedać i to po zaniżonych kosztach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jedno pytanie, gdzie można dowiedzieć się więcej na temat przedstawionych w filmie
    kafli polskich z X-XI wieku?

    OdpowiedzUsuń
  5. Sprawa była swojego czasu szeroko komentowana w mediach, pojawiło się też dużo publikacji. Ja polecam Tomasz Sawicki: Pracownia romańskiej ceramiki architektonicznej na Górze Lecha, w: Gniezno w świetle ostatnich badań archeologicznych. Nowe fakty, nowe interpretacje pod red. prof. Zofii Kurnatowskiej, Poznań 2001.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słowian się, niestety, nie docenia. Wydaje się, że to był prosty lud rolniczy, który znajdował się daleko w tyle w porównaniu ze starożytnymi krajami. Rzeczywiście, grody można uznać za przeskok architektoniczny.

    OdpowiedzUsuń