wtorek, 4 czerwca 2013

Najstarszy widok Arkony


Obecność Caspara Davida Friedricha (1774-1840) na stronie poświęconej Słowianom może zdziwić najbardziej zblazowanego czytelnika naszego bloga. Toć to Niemiec, w dodatku żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku, co mu do nas?
Na Rugię!
Romantyzm w Europie nie zaczął się tak późno jak u nas. W polskiej literaturze za początek owej epoki przyjmuje się rok 1822 gdy został opublikowany pierwszy tom Poezji Adama Mickiewicza (1798-1855), zawierający Ballady i romanse. Tymczasem romantycy na Zachodzie tworzyli jeszcze przed naszym Sejmem Wielkim. Cóż kręciło ówczesną młodzież, co na przekór starym ubierała się w czarne ciuchy i nosiła długie włosy? Ano właśnie pogaństwo…
Wtedy po raz pierwszy młode pokolenie uzmysłowiło sobie, że pustki, jaką przyniosła wielowiekowa propaganda wiadomego bożka, nie da rady zapełnić historiami biblijnymi czy kulturą popularną. Wracano więc do korzeni, fascynowano się mrocznymi klimatami epoki pogańskiej, podczas wypraw na wieś zbierano rozsiane okruchy przedchrześcijańskich wierzeń, chwytano za łopatę i prowadzono 
Kredowe wybrzeże Rugii
pierwsze wykopaliska. Wszystko to  dlatego, że nie uwierzono w piękną baję o wojach, co na drzewach żyli, póki ten lub inny podejrzany typ ich nie ochlapał. Przypomnijmy, że i u nas pojawia się w tym samym czasie świetlista postać Zoriana (1784-1825), który był i historykiem, i archeologiem, i etnografem w jednym. W Niemczech zaś podobną rolę odgrywali bracia Grimm, u nas niestety znani tylko jako bajkopisarze, a przecież po dziś dzień są uznanymi autorytetami w językoznawstwie. I w tej całej epoce gorączkowych poszukiwań, odkłamywania historii pojawia się nasz bohater. Zafascynowany ówczesnymi horrorami, przemierza Niemcy w poszukiwaniu mrocznych, gotyckich miejsc, by poczuć ducha przeszłości. Stamtąd wynosi liczne szkice i obrazy, na których uwiecznia nie tylko cmentarze i opustoszałe opactwa, ale również dolmeny, uroczyska, dawne miejsca kultu. W swych wyprawach trafia na Rugię… czego efektem jest cykl jego prac poświęconych owej wyspie. Iż nie jest to wyprawa w nieznane, świadczy fakt, że zwiedza Arkonę, a następnie zafascynowany jej monumentalną przeszłością uwiecznia na swym płótnie.
Rugijska plaża, w tle przylądek Arkony
Arkona w świetle księżyca
Arkona współcześnie
I tak, dzięki niepokornemu artyście, osobie, która wbrew utartym poglądom starszego pokolenia, odkrywała dla siebie przeszłość, mamy możliwość ujrzenia Arkony tak, jak wyglądała ona 200 lat temu. Morał zaś jest taki, że warto iść na przekór wszystkim. Bo historia tylko takich zapamięta.
Rugijski pejzaż
Ludowe rugijskie budownictwo
I ostatnie spojrzenie wstecz...

1 komentarz:

  1. poza turystycznymi ścieżkami w głębi niewielkich lasów Rany (Rugi) znajdują się wielkie kamienne bloki które służyły naszym Przodkom za głazy ofiarne i rytualne ... Pozatym jest niedaleko Arkony cmentarzysko obeliskowe ludu którego nie udało się jednoznacznie określić !

    OdpowiedzUsuń