piątek, 28 czerwca 2013

Słowiańskie lato - nie tylko muzyczne

Przesilenie za nami, lato przed nami. Plenerowych imprez kulturalnych będzie bez liku. Można jechać na kosmopolityczny Open'er, Off festival lub owsiakowy Przystanek Woodstock (z tych największych), ale lato to dobry czas dla słowiańskiej kultury. Co roku, coraz więcej ciekawych imprez latem się dzieje, na zachętę wskażę tylko kilka z nich.
W stosunku do komercyjnych imprez kultury masowej mają kilka istotnych, przynajmniej dla mnie, zalet:
1. Są oparte na rodzimej kulturze i języku.
2. Są zazwyczaj niekomercyjne i tanie.
3. Zwykle to imprezy kameralne, przez co kontakt artystów z publicznością jest znacznie bliższy.
3. Przeważnie odbywają się w atrakcyjnych kulturowo i przyrodniczo miejscach.
4. Uczestnicząc w nich poznajemy i wspieramy własną kulturę, a nie globalny mix cynicznej komercji.

Z wiejskiego podwórza


czwartek, 27 czerwca 2013

Mit o wieńcu i Jaryle


1.2. Tekst prasłowiańskiego mitu płodności

Jaka była treść mitu płodności, dokładnie nie wiadomo; jednak z tego, co daje się ustalić, wynika, że nie dotyczyła ona fabuły typu klasyczno-antycznej sagi, lecz raczej prawd kosmicznych, podobnie jak w indyjskich Wedach. Zrekonstruowane do tej pory treści mitu płodności nie polega na odtworzeniu następujących po sobie zdarzeń, które można by w sposób spójny opowiedzieć. Głównie znane są związki, struktury czy systemy powiązań. Z rekonstrukcji można dowiedzieć się, jaka postać, jaki rekwizyt (żeby użyć określenia R. Katičicia) z jakimi innymi postaciami i rekwizytami pozostaje w związku. Aby zwięźle przedstawić ów mit, należałoby w tym miejscu naszkicować te elementy jego struktury, które będą miały zasadnicze znaczenie dla dalszych rozważań.

czwartek, 20 czerwca 2013

Wianki, wróżby... Kupała!


Nie ma chyba drugiej wieszczby, co by była tak znana i popularna w naszej literaturze popularno-naukowej i pięknej, jak rzucanie wieńców na wodę. Ten sposób wróżenia można poniekąd uważać za specyficznie słowiański lub, mówiąc ściślej, północno-słowiański.
Życzymy udanej Kupały i oddajemy głos znawcom.

wtorek, 18 czerwca 2013

PROJEKT: Słowiańskie Światy czyli klejnoty słowiańskie


W ostatnim odcinku cyklu
Zapomniane źródłaprzypomnieliśmy opisy Helmolda dotyczące kultu Świętowita w Arkonie, a także relację z barbarzyńskiego najazdu na nasze sanktuarium oraz bezlitosnej grabieży... W kołach historyków ów fakt jest często banalizowany. „Cóż mogli misjonarze zrabować Słowianom? Drewniane bale z chacin albo lniane koszule?” usłyszałem raz na konferencji z ust nota bene znanego luminarza polskiej historii.

środa, 12 czerwca 2013

Zapomniane źródła IV - Arkona na chwilę przed najazdem


12 czerwca - dla Rodzimowierców to smutna data. W roku 1168 nasze najświętsze miejsce padło łupem wyznawców tego, który w swej pysze uznał się za równego Bogom. Nasz posąg został zbezczeszczony, świątynia zrujnowana, skarbiec rozkradziony... Doprawdy nie była to wizyta wyznawców reprezentujących wyższą kulturę, ale NAJAZD, MORD i ŚWIĘTOKRADZTWO w imię jakiś ciemnych mrzonek człowieka, co obwołał się żyjącym bóstwem. Zresztą jego proroctwa są najlepszym dowodem przeciw niemu. W swych gawędach rozprawiał o miłości i o tym, iż jest wcielonym bogiem, a nie potrafił wywieszczyć, iż jego posłanie o miłości będzie zarzewiem gwałtów, zabójstw i bezprawia przez następne tysiąclecia. Zatem bóstwo, co nie zna przyszłości? Nie, człowiek, którego pycha popchnęła do unicestwienia samego siebie, by pociągnąć innych w przepaść.

sobota, 8 czerwca 2013

PROJEKT: Słowiańskie Światy czyli Słowian sztuki piękne


Przyzwyczajeni do kultury masowej nawet nie zauważamy jak bardzo kształtuje ona nasze życie! Przyjmujemy więc bezrefleksyjnie wszystko, co ma ona nam do zaoferowania. Liczy się dziś funkcjonalność i taniość. Życie naszych Przodków również jesteśmy skłonni pojmować według tych samych kryteriów. Tymczasem obraz, jaki wyłania się spod łopaty archeologa jest znacznie bardziej… barwny. 

wtorek, 4 czerwca 2013

Najstarszy widok Arkony


Obecność Caspara Davida Friedricha (1774-1840) na stronie poświęconej Słowianom może zdziwić najbardziej zblazowanego czytelnika naszego bloga. Toć to Niemiec, w dodatku żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku, co mu do nas?