piątek, 1 marca 2013

Słowiański Świt

Okoliczności przyjęcia chrześcijaństwa przez władcę państwa polskiego  Mieszka I w dniu  14 kwietnia 996 roku  wciąż mnie nurtują. Jest jak niezabliźniająca się rana. Ciągle wzbudzają wątpliwości i nasuwają wiele pytań. Wszak z faktem odrzucenia dawnej wiary pradziadów i niszczenia świętych gajów - rozsądek podpowiada, że nie była możliwa jej całkowita eliminacja. Tradycja jest silniejsza. Żyje w człowieku. W prostym ludzie. Poza tym  obcy żywioł, którego nie rozumiano traktowano z pogardą i nieufnością. My Słowianie z natury ostrożni acz porywczy dobrze o tym wiedzieliśmy.
  Znaliśmy żywioły przyrody wedle których staraliśmy się żyć. Nie było to łatwe i sielskie przymierze, wręcz przeciwnie, ono zmuszało do wysiłku. Zdobycie pożywienia, ciągłe przemieszczanie się oraz konflikty plemienne sprawiały, że nic nie przychodziło łatwo. Zatem trzeba było uważać na nowych przybyszów. Bo oni zawsze coś chcieli.  Gościnność nasza zależała od regionu i wtenczas panującego w nim wodza. Mógł on wysłuchać i nakarmić znużonych wędrówką mnichów albo ich  przegonić lub po prostu zabić.
  Tak sobie myślę. Może w tym tkwiła słabość słowiańskich ludów na ziemiach polskich, że nie były w stanie się zjednoczyć. Dopiero, gdy nastąpiła zmiana stosunków geopolitycznych, w których główną rolę odgrywała nowa wiara i jej dogmaty nieomylności, polski władca uznał, że nie ma innej drogi ponad zjednoczenie. Czyżby dostrzegał zagrożenie ze strony zachodniego sąsiada? Albo co gorsza nie udźwignął presji ''lepszego świata'' mającego za sobą tak potężnego przeciwnika? Nie wiem. To są moje proste dywagacje. Czasem oczyma wyobraźni wcielam się w tamte czasy i próbuję zrozumieć, co byłoby lepsze dla lechickich plemion .
    Zamieszczony powyżej film doskonale ukazuje początki naszych korzeni. Pozwala, aby tak po swojemu je sobie prześledzić. Unikając przy tym naukowego podejścia do sprawy. Szkoda, że obecnie nie można doświadczyć takiej formy edukacji o naszych przodkach. Kilka lat temu potrafiono.Jest tyle możliwości, form przekazu i nowych odkryć choćby z dziedziny archeologii.  Zamiast tego w polskich szkołach naucza się o mitologiach i kulturze Rzymian i Greków !!! Ciągle się zastanawiam - dlaczego ? Czyżbyśmy byli gorsi...
    A może komuś na tym zależy. Sami sobie możecie odpowiedzieć.

8 komentarzy:

  1. Oj Sławku, od razu widać żeś dawno w szkole nie bywał. Żeby tam jeszcze uczono o kulturze Greków i Rzymian to byłoby całkiem nieźle, toż to przyzwoici poganie byli. O nich już ledwo co się wspomina, za to Biblia wałkowana jest na wszelakie sposoby jako najważniejsza księga świata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy ten film, dzięki za zamieszczenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedmirze, rzeczywiście w szkole dawnom nie bywał. Zali z tego, co słyszę i widzę naocznie to w tej edukacji szkolnej wciąż jakieś reformy czynią a z tego nijakie są korzyści dla uczniów apropos wiedzy. Więc może i lepiej, żem z dala od takich szkół ?
    A do pogan z Hellady lub Italii jak najbardziej szacuneczek mam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Film znalazłem przypadkowo. Wielka szkoda, że obecnie takich edukacyjnych filmów o naszej historii w ogóle się nie produkuje. Najtańsza forma przekazywania wiedzy. Kamera, kilku mądrych ludzi i temat...
    Dziękujemy za miłe słowa czytelniku.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodałbym jeszcze, że film może dlatego jest taki dobry, ponieważ reżyserował go Jakub Kolski. Filmy Kolskiego mają w sobie coś słowiańsko-pogańskiego, mimo czasami "katolickiego opakowania".

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ma Biblia do kłamstwa, mordów, pieniedzy, braku szacunku wobecc blizniego?Bog nie kazal ich mordowac, to plugarni ludzie to zrobili!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mylisz sie bardzo Anonimowy, nie czytales zadnej z biblii, zadnego tlumaczenia tego czegos... to cos NAKAZUJE robic to o czym wspomniales, ze to niby tylko plugawi ludzie itd... Siegnij do zrodla, nawet jesli jest zle tlumaczone i nieprawdziwe... wiesz kto to niby byl Jozue?
    Niestety biblia to ksiazka pelna mordow, klamstwa i wszelakiego zezwierzecenia. Dlatego jestem Slowianinem i mam ta ksiazke glebow w "powazaniu". A jak masz problem to wejdz sobie na blog pana Czeslawa Bialczynskiego i poczytaj artykuly i komentarze... Otworza Ci sie oczy...

    P.S.
    Ladna slowianska stronka. Chwala Autorom za starania!

    Zprowokowany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprasza się szanownego komentatora o nie obrażanie zwierząt przez kojarzenie ich z zawartością Biblii, one już i tak m.in. przez nią mają ciężkie życie :)

      Usuń