niedziela, 3 marca 2013

Bohaterska epika ludowa Słowian południowych - warstwa mityczna


Mit pogański przetrwał w wierzeniach, baśniach i poezji ludowej południowej Słowiańszczyzny do naszych czasów. Rzeczywistość dla ludu na tym zróżnicowanym obszarze jest utkana z dwu podstawowych elementów: racjonalnego i cudownego, które to elementy egzystują zgodnie obok siebie uzupełniając się wzajemnie. Zasób obrazów archetypicznych kurczył się wprawdzie także na Półwyspie Bałkańskim, ale pieśń i baśń ludowa przetwarzały je i dostosowywały do swoich praw, ocalając od całkowitego zapomnienia (...)
Na religię Słowian patrzono przez długi czas przez pryzmat interpretacji klasycznej i usiłowano ukształtować Olimp słowiański na wzór i podobieństwo greckiego czy rzymskiego. W Bułgarii przy tłumaczeniu na język staro-cerkiewno-słowiański kroniki J. Malalasa (X lub XI w.) wprowadzono uzupełnienia do tekstu bułgarskiego, aby objaśnić obce nazwy bóstw. Grecki bóg ognia Hefajstos przełożony został jako Swarog, a Helios jako Dażbog [i] (...)
Innych źródeł z terenu południowej Słowiańszczyzny brak, chociaż wiadomo, iż Słowianie tamtejsi znacznie wcześniej od innych plemion słowiańskich weszli na widownię dziejową i już w okresie przyjmowania chrześcijaństwa posiadali bogata kulturę rodzimą, której chrześcijaństwo nie mogło od razu zburzyć. Po dawnych bóstwach pozostały jednak tylko nikłe wspomnienia w wierzeniach ludowych, w folklorze często wraz z późniejszymi nawarstwieniami chrześcijańskimi, o czym świadczyć może jugosłowiańska bajka ludowa, zapisana w miejscowości Maĉva. Początek jej brzmi: „Dawno temu panował na ziemi car Dabog, a na niebiosach Pan Bóg. Porozumieli się oni ze sobą: dusze grzesznych ludzi należały do Daboga, dusze sprawiedliwych do Pana Boga w niebiosach”[ii]. Nietrudno się domyślić, jaka może być dalsza ewolucja dawnego bóstwa, które przekazała nam tradycja ludowa, różniąca się zapewne od pierwotnej; zbliża się ona do koncepcji bogomilskiego diabła z czasów średniowiecznych. Imię świadczy o mitycznym pochodzeniu bóstwa, co potwierdzają średniowieczne kroniki ruskie. Dabog, znany na Rusi jako Dadzbog lub Dażbog, utożsamiany przez Urbańczyka ze Swarożycem[iii] uważany jest za bóstwo ognia i słońca (...) Pieśń bohaterska Słowian południowych zachowuje ślady dawnych wierzeń dotyczących wyznaczania losu człowieka, co jak wiadomo, wywodzi się z czasów antycznych. W starożytności mojry (parki) znane były Grekom i Rzymianom, a w czasach dzisiejszych spotkać je można u Greków[iv]. Wiara w przeznaczenie , u mahometan „kysmet”, była też i jest nadal rozpowszechniona na południowej Słowiańszczyźnie, a wyrok co do przyszłych losów człowieka zapada wkrótce po jego przyjściu na świat. Artystyczną realizacją archetypicznego obrazu są tak samo jak u Homera trzy postacie kobiece- rodzanice (narečnice, uročnice, sudjaje etc.), które zjawiają się w domu nowo narodzonego pierwszej lub trzeciej nocy po urodzeniu i przepowiadają mu nad kołyską przyszłość.

Wreme biło tokmo na połnoke,
Na połnoke, wreme głua doba;
szto mu doszle do tri narecznici,
na deteto kysmet da nareczat;
dwete kysmet na Marka narekle,
trekja rekła, Marko da e junak,
koga momcze ono da porasti,
na tatka si koski da mu skyrszi[v].

Rodzanice nie są bliżej określone, nie mają imion własnych, nie wiadomo, skąd przybywają, a w domu dziecka zatrzymują się tylko na czas niezbędny, aby spełnić zadanie: wypowiedzieć swoją wolę. Dla matki dziecka i zaproszonych gości są one niewidzialne. Może je zobaczyć i usłyszeć, a tym samym poznać tajemnicę swego dziecka, tylko ojciec, który w wypadku niepomyślnej przepowiedni usiłuje przeciwdziałać, aby do jej spełnienia nie dopuścić. Rodzanice nie maja jednolitej koncepcji w wyznaczaniu losu. Ich wspólne działanie ogranicza się wyłącznie do aktu formalnego, tj. zjawienia się w tym samym czasie, ale każda z nich wypowiada swoją wolę oddzielnie: najpierw najmłodsza wiekiem, potem średnia, wreszcie najstarsza. Dwie młodsze rodzanice przepowiadają zwykle noworodkowi szczęście, ale moc obowiązującą ma wyrok najstarszej, podobnie jak u Gruzinów, z tą różnica, że funkcje rodzanic przejęli tam na siebie aniołowie[vi]. Wyznaczonego losu nikt i nic nie jest w stanie zmienić i żadne zabiegi tu nie pomogą.
Kiedy rodzanice określą długość życia dziecka i okoliczności, w jakich przyjdzie mu umrzeć, nie uniknie ono swego losu. Nie pomoże więc na przykład zakrycie czy zasypanie studni, aby uratować chłopca od śmierci; młodzieniec umrze w miejscu, gdzie była studnia, gdyż przepowiednia rodzanic musi się spełnić[vii].
W pieśni bohaterskiej Słowian południowych poczesne miejsce zajmuje obraz żmija (smoka), który już dawniej stał się zapewne motywem baśniowym i jako taki został adaptowany przez epikę ludową. Wąż odgrywał i odgrywa wielką role w wyobrażeniach religijnych ludzkości od czasów najdawniejszych. Występował w roli najwyższego bóstwa, należał do sacrum w wielu religiach, zajmował i zajmuje poważne miejsce w wierzeniach różnych narodów[viii]. W Egipcie lokalne bóstwo Horus występuje stale w otoczeniu i pod ochroną ziejących ogniem wężów. Bóg słońca Râ walczy z olbrzymim wężem Apapem. Słońce w otoczeniu wężów jest częstym motywem w architekturze egipskiej[ix]. Potwór o kształtach wężowych znany jest wszystkim Słowianom i zapewne został przeniesiony kiedyś na Bałkany w znaczeniu smoka- „żmija”[x].
Żmij może być zupełnie nieszkodliwy, ale czasem występuje jako uosobienie zła, wtedy prowadzi się z nim walkę. Charakter zła nie jest wyraźnie sprecyzowany ani w folklorze południowosłowiańskim, ani w folklorze innych narodów[xi]. Wygląd zewnętrzny żmija nie rysuje się wyraźnie w pieśni, nie jest określony także dokładnie w wierzeniach ludowych. Wyobraża się go jako pół zwierzę, pół człowieka z możliwością metamorfozy. Może więc pojawiać się w postaci ognistego ptaka z długim ogonem, a wśród ludzi stać się na powrót człowiekiem[xii]. Może być także zwykłą żmiją. Rozpowszechnione jest wierzenie, że żmij wchodzi w intymne związki z ładnymi kobietami. W każdej wsi można znaleźć kilka kobiet, które są wybrankami żmija. Odwiedza je on wyłącznie nocą, dostając się do ich mieszkań przez komin lub przez okno i tam staje się człowiekiem[xiii].

Królewicz Marko (1335-1395),
Markowy Monastyr koło Skopje,
Macedonia c.1380 r.

Żmije w wierzeniach ludowych mają swój własny świat ujęty w pewne normy. Ich król panuje tysiąc lat, ustępuje potem tronu innemu i staje się zwykłym żmijem[xiv]. Żmije są więc długowieczne i mają ogromne doświadczenie. Żmij może przebywać na lądzie i w wodzie[xv], wzbijać się w powietrze[xvi], może być dużych lub małych rozmiarów, może mieszkać w dziesiątym sercu bohatera[xvii], żyć pewien czas w łonie matki- kobiety, przyjść w sposób normalny na świat i rozpocząć swe samodzielne życie wśród ludzi[xviii]. Żmij w wyobrażeniach ludu może być tak ogromny, że opasze całą ziemię, czego człowiek nie jest w stanie wyjaśnić inaczej niż wolą bożą, co uwalnia od bardziej szczegółowej motywacji. Umiejscowiony w otworze studziennym, a więc pod ziemią, bywa symbolem ciemności ,ale jego rola pod ziemią nie jest dostatecznie wyjaśniona. Na powierzchnię ziemi wtedy nie wychodzi, czeka natomiast na okazję, tj. na bohatera, który spragniony wody spuści się do studni i wpadnie wprost do jego paszczę[xix]. W innym wypadku żmij występuje wyraźniej w postaci smoka[xx] i smokiem bywa nazwany przez Macedończyków i Bułgarów. Mieszka w Jeziorze Ochrydzkim, ale często opuszcza je, porywa i pożera ludzi, poluje specjalnie na dziecko królewicza Marka i mimo, że znajduje się ono pod specjalną opieką- strzegą go trzy sokoły- smokowi udaje się je połknąć[xxi].
Motyw ten jest bardzo popularny i przewija się we współczesnych zapisach. Zmienia się tylko siedziba smoka w różnych wersjach pieśniowych, przy czym niekoniecznie muszą to być miejsca odludne, niedostępne. Może on być usytuowany np. w Salonikach, która to nazwa dla ludu bałkańskiego nie jest obca. W większym skupisku ludzkim jak gdyby wygodniej mu grasować i może spokojnie pożerać obywateli, dopóki nie znajdzie się śmiałek, który potrafi pokonać potwora i wybawić od niego mieszkańców. Żmij w wyobrażeniach ludowych może mieć trzy lub dziewięć głów i z każdej ziać ogniem. Może być przez dłuższy  czas postrachem mieszkańców, dopóki nie uda się im wyszukać odważnego junaka, który podejmie się rozprawić z potworem. Kandydatem na rycerza jest często w tekstach późniejszych wnuk królewicza Marka, który nie odziedziczył jednak po swoim dziadku tak wielkiej odwagi i wykazuje tchórzostwo w momencie decydującym, tj. kiedy przyjdzie mu stanąć oko w oko ze żmijem. Przeraża go zwłaszcza wydobywający się z jego licznych głów ogień. Na szczęście żyje jeszcze i cieszy się słabnącą siłą królewicz Marko, który decyduje się na walkę ze żmijem obierając specjalną taktykę. 

Czaszka królewicza Marka

Żąda on od mieszkańców Salonik chleba z dziewięciu wypieków, dziewięciu krów jałowych i dziewięciu łańcuchów z hakami. W ten sposób uzbrojony zjawia się przed żmijem i udaje przyjaciela: pragnie zawrzeć z nim pobratymstwo. Obdarzony mniejszą inteligencją potwór daje się nabrać, a chleb i krowy są doskonałą przynętą. Dziewięć głów żmija zaczyna się jednocześnie posilać, a dziewięć haków wbija mu się w gardło. Marko sprytem zwycięża więc potwora i żywego pokazuje jeszcze ludziom jako trofeum, za co otrzymuje hojne dary. W ostateczności uśmierca go, co jest już rzeczą bardzo łatwą.
W epice południowosłowiańskiej walczą z potworem różni bohaterowie.: Sekuła, Jankuła, Gruica (Grujo), Mirczo wojewoda, Rabro- junak, Nikoła, najczęściej jednak królewicz Marko. Wątek pieśniowy ma ujęcie nowelistyczne, rozwija się w ten sposób, ze do walki staje często kilku junaków i jednego z nich żmij połyka, a inni uciekają ze strachu i dopiero ostatni, najdzielniejszy z dzielnych, zwycięża żmija i odrąbuje mu głowę bądź głowy. Pieśni ludowe osnute są często na motywie przypadkowego spotkania ze żmijem. Niekiedy bohaterowie bywają uprzedzeni o obecności żmija, ale nie zwracają na to uwagi, lub też wiadomość tę ignorują. Są oni najczęściej słabsi od potwora, ale przewyższają go inteligencją, zwyciężają sprytem, a kiedy sami nie mogą sobie z nim poradzić, korzystają z pomocy istot nadprzyrodzonych, co zdarza się np. z Sekułą, a co obce jest epice bylinnej. Zdarza się jednak, że bohater ginie od ukąszenia żmii mieszkającej w dziesiątym sercu dziecięcia Dukatincze[xxii], które najpierw pokonał królewicz Marko.
Sprawy walki bohatera ze żmijem interesowały już radzieckiego uczonego B. Putiłowa[xxiii]. Dzieli on wątki pieśniowe, w których występuje żmij, na trzy grupy. W pierwszej żmij jest panem wody, stoi na straży źródła. W drugiej występuje jako napastnik wyrządzający zło człowiekowi: niszczy zasiewy, winorośle, pożera ludzi, nakłada daniny, zamyka wąwozy etc. W grupie trzeciej żmij stanowi niebezpieczeństwo dla orszaku weselnego; odbiera weselnikom dary i domaga się wydania panny młodej (...)
W poezji ludowej południowej Słowiańszczyzny pojawia się także bicz z żywej żmii; żywe żmije występują w funkcji uprzęży dla jeleni, na których paradują wiły:

Togaj stana Wida Bazdaržijkja,
ona jazdi surago elena,
szto e elen, elen szestokrilec,
zengii i zeleni gusztere,
kamdżija i ot zelena smoka,
juzda i e do dve ljuti zmii.

Żmij figuruje jako element zdobniczy na domach, narzędziach rolniczych, meblach, naczyniach drewnianych, wrzecionach etc. Kształt żmija ma chleb i ciasto obrzędowe. Motyw żmija był jednym z ornamentów na stroju i na uzbrojeniu średniowiecznych  rycerzy, znajdował się na instrumentach muzycznych, zabawkach dziecięcych[xxiv] etc.
W funkcji żmija występuje także Arap, którego obraz nie jest jednak identyczny z obrazem żmija. Jest on typem potwora antropomorficznego, ma więc więcej cech ludzkich, malowany jest z dużą dozą hiperbolizacji:

Glavata mu kaboj dva tupana
ali joči kakoj dva vogana,
ali justaj kako malaj vrata,
na dan jede jalovicaj krava,
na dan ljubi najdobra si moma,
danam ljubi, nak’as k’e izgubi[xxv].

Cechy potwora nie przeszkadzają mu być świetnym rycerzem. Jest on doskonale uzbrojony, ma ostrą szablę, jeździ konno, mieszka w domu czy też w pałacu sam, czasem wznosi go sobie w odludnym miejscu, ma zamiar się ożenić z córką dostojnika lub samego sułtana. Nie prosi o jej rękę, jak nakazuje obyczaj, lecz w sposób natarczywy domaga się wydania wybranki. Podobnie postępuje w wypadku, jeżeli nie ma planów matrymonialnych. Żąda wtedy codziennie innej dziewczyny, którą potem zabija lub zbezczeszczoną odsyła rodzicom. Dostarczane dziewczęta rekrutują się z różnych stanów. Kiedy przychodzi kolej na córkę sułtana, rozpoczyna się poszukiwanie odważnego junaka, który mógłby stanąć do walki z Arapem i usunąć zagrażające niebezpieczeństwo. Zgłasza się wielu, ale wszyscy przepłacają życiem swój czyn. Królewicz Marko natomiast odpowiada na wezwanie odmownie, zjawia się dopiero wezwany  przez dziewczynę listem, napisanym własną krwią, z propozycją zawarcia pobratymstwa. Zwycięża potwora i uwalnia dziewczynę i sułtana od zagrażającego niebezpieczeństwa.

Arap bywa najczęściej trzygłowy:
Iż jedne mu vihor vjetar puŝe,
A iż druge maven plamen liže,
A treća mu glava progovara[xxvi].

Nie wiadomo jednak dokładnie, czy należy to rozumieć dosłownie jako trzy głowy, czy tez jako trzy twarze, co przypisywano różnym postaciom z mitologii i religii greckiej i rzymskiej. Na wielu pomnikach wyobrażających stele, słupki wotywne i ołtarze znajduje się bóstwo o trzech głowach[xxvii].  Ślady trzygłowego bóstwa zachowały się w Anglii, głowa o trzech twarzach pojawia się tam jako motyw architektoniczno- zdobniczy[xxviii]. W biografii biskupa Bambergu Ottona ( pierwsza połowa XI w. ) wymienia się na Triglava jako najwyższego boga Słowian pomorskich (...)
Trzygłowy Arap ani trzygłowy (dziewięciogłowy) żmij na południowej Słowiańszczyźnie nie występują już w roli bóstwa ani pierwszorzędnego, ani drugorzędnego. Jest to raczej pewien obraz, wzór, który prawdopodobnie ma związek z mitologią pogańską tamtejszych Słowian, ale w poezji ludowej zatracił wszelkie cechy archetypu. Ukazywanie go jako trzy- bądź dziewięciogłowego podkreśla monstrualność postaci. Głowy nie są zresztą jedynymi zwielokrotnionymi częściami ciała bohaterów południowosłowiańskich. Dotyczy to także serc, które występują u jednego bohatera w licznie trzech, u innego dziesięciu, i każde z nich ma do spełnienia pewną rolę.
W niektórych pieśniach cechy potwora ustępują miejsca realiom historycznym i obyczajowym, Arap nie ma już postaci smoka, lecz pojawia się w roli poborcy daniny od ożenku, a więc należy do ottomańskiego systemu feudalnego[xxix]. Czarny Arap (czy też trzech czarnych Arapów) występuje jako gwałciciel praw ludzkich, zabierając do niewoli chrześcijan. Daje to możliwość królewiczowi Markowi wszczęcia pertraktacji o uwolnienie za okupem. Zabiegi jego zwykle nie odnoszą jednak skutku i dopiero interwencja zbrojna (zabicie Arapów) zwraca wolność nieszczęsnym. Na tym wypada zakończyć rozważania na temat żmij.
Kolej teraz na scharakteryzowanie świata wił, którym pieśń ludowa poświęca najwięcej miejsca, a który potraktujemy opisowo. Cała południowa Słowiańszczyzna była wypełniona po brzegi zwiewnymi istotami nadprzyrodzonymi, pojętymi antropomorficznie. Wiarę w ich istnienie potwierdzają wzmianki w literaturze średniowiecznej (np. apokryf: Wędrówka Bogurodzicy po piekle). W świadomości ludu południowosłowiańskiego istnieje wyobrażenie o wiłach, ich ulubionych zajęciach, zabawach, całym zorganizowanym świecie, który żyje własnym życiem, przejawia znaczną aktywność.
Oprócz opieki na ziołami wiły sprawują także pieczę nad wodami znajdującymi się w ich królestwie. Im więc podporządkowane są wszystkie źródła, jeziora, strumienie etc. I od ich dobrej woli zależy, czy świat żyjący, w tym także człowiek, może z nich korzystać, czy też będzie jej pozbawiony. Przed okiem człowieka woda może być ukryta pod ziemią bądź na powierzchni ziemi, przy czym sposób ukrycia wody pod ziemią jest w pieśni niezbyt jasno sprecyzowany. Wody na ziemi bywają często zebrane w jedno miejsce, nad którym stoi na straży ich opiekunka (opiekunki). Może więc to być wielkie jezioro bądź też studnia zamknięta na klucz czy klucze (niekiedy wymienia się ich dwanaście), lub uschnięte drzewo, którego tylko górna część korony zachowała zieleń. Motyw ten jest popularny na całej południowej Słowiańszczyźnie i przewija się w wielu pieśniach. Ma on dużo wspólnego z mitem hinduskim, w którym bóstwo Wrtra „zamyka” wody we wgłębieniu góry bądź „wiąże” je zagrażając życiu zagładą, a światu powrotem do stanu chaosu[xxx]. Z wody nie można korzystać bez zgody wił, a uzyskanie jej nastręcza olbrzymie trudności. Czasem z wiłami trzeba staczać formalne boje, a zwycięstwo odniesione nad nimi stanowi jednocześnie klucz do jezior, źródeł etc.
Brak wody wyraża na ogół pieśń za pomocą obrazów spragnionych junaków. Dotkliwe pragnienie zmusza ich do poszukiwania wody, mobilizuje do walki i zwycięstwa, w przeciwnym bowiem razie musieliby umrzeć. Bohaterowie nie zawsze i nie od razu decydują się walczyć z istotami mitycznymi, czasem wolą tego uniknąć. Królewicz Marko zastawszy strażniczkę wody pogrążoną we śnie nad jeziorem postanawia napić się wody po kryjomu i oddalić się pospiesznie z miejsca „przestępstwa”. Ale czyn jego zostaje dostrzeżony post factum; bohatera zdradza niezwykła pojemność żołądka: po jednorazowym zaspokojeniu pragnienia w jeziorze ubywa tak dużo wody, że wiła po przebudzeniu natychmiast to dostrzega i wyrusza na poszukiwanie śmiałka, aby mu wymierzyć zasłużoną karę. Ludzie i zwierzęta mogą więc ginąć z pragnienia, ale strażniczka czy też strażniczki nie pozwalają napić się wody żadnemu żywemu stworzeniu. Zakaz jednak jest czasowy, wiły udzielają pozwolenia za okupem posiadającym specyficzną formę, niemal identyczną na całej Słowiańszczyźnie południowej.
W Bośni wiła bierze:

Od junaka oba oka crna,
A od konja dvije noge prve,
A od tice iz ramena krila
Tu se niko napojit ne mere,
Ko joj dati bardarine ne će[xxxi].

W Chorwacji:

Vila zimlje puno brodarine:
Od junaka oba oka s glave,
Od konjica sve četiri noge[xxxii].

W Serbii (Srem):
Od konjica uzmem powodnika,
Od pešica oba oka černa[xxxiii].

W Macedonii wiła domaga się również czterech nóg konia, oczu i rąk bohatera:

Oj, štó da ti, Kraleviti Marko, prawam
Sega ke ti zemam dverte crni oči,
i dvete ti race, race do ramena
I na konja svi četeri noze[xxxiv].

W zapisach współczesnych tekstów pieśniowych lakoniczność ustępuje miejsca bardziej rozwiniętej narracji. Przykład pochodzi z terenu Bułgarii:

Zapreła e Wida samowiła,
zapreła e, bog da ja ubie,
zapreła e na sa zemnja woda,
zapreła ja u tymni peszteri.
Koj otide woda da naljae,
a ona mu bażdarłyci zima,
komu oko, komu desna raka,
a pyk koj si sas dobrom ne dawa,
nemu wiła dwete oczi zima[xxxv].

Spragnieni junacy usiłują pertraktować z wiłami. Proponują okup w naturze zastąpić brzęczącą monetą lub obiecują złożyć go po uprzednim skorzystaniu z wody. Po zaspokojeniu pragnienia czują się pokrzepieni i nie maja zamiaru dotrzymać wcześniej złożonej obietnicy. Usiłują ułagodzić wiłę, a jeśli im się to nie udaje, podejmują z nią walkę. W pojedynku tym początkowo zdecydowaną przewagę ma wiła. Bohater widząc, że nie podoła, ucieka się do podstępu. Odwraca zręcznie uwagę wiły na rzeczy postronne i rzuca się w tym momencie na swoją przeciwniczkę. Czasem ucieka się do modlitwy, błagając o pomoc św. Jerzego, i dzięki temu odnosi zwycięstwo.

Prof. Henryka Czajka
"Bohaterska epika ludowa
 Słowian południowych:
struktura treści"
Wrocław 1973



materiał zamieszczony pro publico bono – w celach poznawczych i edukacyjnych



[i] Й. Иваиов, Ъълѕарскume иаробнu necнu, Coфня 1959, s. 156.
[ii] Podaje się za Ĉajkanoviciem, op. Cit., s. 23.
[iii] Urbańczyk, op. Cit., s. 23.
[iv] Zob. K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, t. II, cz. 1, Warszawa 1967, s. 694; O. Jurewicz, L. Winniczuk, Starożytni Grecy i Rzymianie, Warszawa 1970, s. 170, 226.
[v] Бълѕарcko иаробно mєорчесmєо, т. I, CoФия 1961, s. 116.
[vi] Moszyński, op. Cit., s. 694.
[vii] S. Zečević, Mitska bića narodnih verovanija severoistočne Srbije, maszynopis, s. 23-29; tenże, Zmaj u narodnom verovanju severoistočne Srbije, „Makedonski Folklor”, II, 1969, broj 3-4, s. 361-368.
[viii] Zob. H. Pers, Wąż w wierzeniach ludu polskiego, Lwów 1937, s. 3.
[ix] Ibidem, s. 4.
[x] Zob. Moszyński, op. Cit., s. 653-654.
[xi] B. Я. Пропп, Pycckuŭ ѕepuчkuǔ зnoc, 2. изд., Mockвa 1958, s. 179-257.
[xii] Zob. Zečević, op. Cit., s. 16.
[xiii] Ibidem, s. 17.
[xiv] Zob. I. Zovko, Vjerovanja iż Herceg- Bosne, „Zbiornik za narodni život i običaje južnih slavena”, knj. VI, 1901, s. 141.
[xv] Taśma magnetofonowa Instytutu Folkloru Macedońskiego w Skopju 112/2, Per. br. 1513, wieś Negotino, nagrana w listopadzie 1955; 325/II, 326/I, Reg. br. 5855, wieś Požarsko, listopad 1963. Dzięki uprzejmości kierownictwa Instytutu korzystałam z materiałów archiwalnych: „Cборник эа нородни yмотворениа: (CбНУ), Т. XLIII, 1942, s. 104.
[xvi] I. H. Toмић, Иcmopuя иapoбиuм enckuм necмама, Бeoгpaд 1909, s. 181-183; Братя Mиладиновцн, Бьлѕapcku иapoбиu necиu, 3. изд., Coфия1942, s. 203.
[xvii] СбНУ, т.XIV, s. 93.
[xviii] Hrvatske nar. Pjesme, nr 32, 33, 34, 54.
[xix] Бр. Mиладиновци, op. cit., s. 203.
[xx] J. N. Tomić, Istorija u narodnim epskim pesmama, Beograd 1909, s. 181-183.
[xxi] Ibidem, s. 181.
[xxii] Бълѕ иар. Mєop., т. I, s. 150. Taśma magnetofonowa Instytutu Folkloru Macedońskiego w Skopju, 112/2, Per. br. 1513, nagrana 16 XI 1955 we wsi Negotino.
[xxiii] Pycckue u южнослаянскue зnuчecкue necнu o змеебopcmєe, „Pyccкий фoльклор”, 1968 T. XI, s. 31-54; Б. Путилов, Pycckuŭ u южснocлаєянскuŭ ѕepouчeckuǔзnoc, Mocквa 1971, s. 34-38

[xxiv] B. Йopдаиов, Kpaлu Mapko є бълѕрскama нapoбна enuka, Coфия 1901, 

бp. 8, 9.
[xxv] S. Žiža, „Zbiornik za narodni život i običaje južnih slavena”, knj. XIX, 1914, s. 373.
[xxvi] Petranowić, op. Cit., t. III, s. 146.
[xxvii] Pettazzoni, op. Cit., s. 83.
[xxviii] Ibidem, s.188.
[xxix] CбНУ, T. VII, s. 95-97; T. XLIX, s. 12; Karadžić, Srpske nar. Pjesme, t. II, 1823, nr 68.
[xxx] Eliade, Sacrum. Mit. Historia, Warszawa 1970, s. 213.
[xxxi] Petranowić, op. Cit., t. III, s.130.
[xxxii] Stojković, op.cit., br. 162, s. 183.
[xxxiii] Karadžić, Srpske nar. Pjesme, t. VI, 1899, br.23.
[xxxiv] Taśma magnetofonowa Inst. Fol. Mac., 259/2, Reg. Br. 42, nagrana w maju 1960 r. We wsi Smojmirowo.
[xxxv] CБНУ, t. LIII, 1971, s. 327.

1 komentarz: