wtorek, 26 lutego 2013

W jakim języku rozmawiał Asteriks?


 W jaki języku rozmawiał Asteriks z Obeliksem o menhirach? „Je suis Astérix et je suis galloise…” wita się z nami bohater jednego z najpopularniejszych na świecie komiksów, którego akcja toczy się w Europie barbarzyńskiej. Jego przygody z nieodłącznym przyjacielem Obeliksem, ich twarda, niepozbawiona kolców, męska przyjaźń, walka z bandami podejrzanych rzymskich typków chcących przy boku Cezara zdobyć laury, na trwale wpisała się w kulturę francuską kształtując wyobrażenie o zamierzchłej przeszłości już  trzeciego pokolenia. I choć komiks, jako najbardziej kolorowa gałąź literatury, nie rości sobie pretensji do ścisłego trzymania się faktów, to jednak warto rzucić tu kilka informacji. Może nie po to, by nasz odbiór przygód dzielnych Galów był pełniejszy, bo świat wykreowany przez René Goscinnego i Alberta Uderzo obroni się sam i bez referatów, ale po to właśnie, by zrealizować zamierzenie autorów komiksowego cyklu; by przyciągnąć jak najwięcej osób do historii.     
Galami zwykło się określać liczne plemiona celtyckie zamieszkujące teren dzisiejszej Francji, Belgii, Szwajcarii i północnych Włoch. I choć w nauce usprawiedliwione jest posługiwanie się tym terminem, to jednak trzeba zdać sobie sprawę, że nie było jednego narodu galijskiego. Galom do końca swego istnienia nie udało się wypracować trwałych ponadplemiennych instytucji. Zamiast tego funkcjonowały plemiona, podzielone na szczepy, te zaś jeszcze na klany i wielopokoleniowe rodziny. Pomiędzy poszczególnymi plemionami istniała zażarta rywalizacja o pozycję i wpływy, niekiedy zawierały one sojusze, a nawet konfederacje plemion, zawsze jednak wynikało to z doraźnych korzyści politycznych, nie zaś z poczucia szczególnej kulturowej więzi. Z tego też powodu plemię Eduów zaprosiło w roku 58 p.n.e. Rzymian do Galii, prosząc o obronę przed innym plemieniem galijskim - Helwetami. To zapoczątkowało podbój całej krainy. Cześć plemion poddawała się bez walki Rzymianom, inne walczyły, by po pewnym czasie się poddać, by znów za jakiś czas wzniecić powstanie, którego zamiarem było nie tylko zrzucenie rzymskiego jarzma, ale i wycieńcie pobliskiego plemienia Galów, które cieszyło się większymi łaskami u najeźdźców. Wszystko to było uzależnione od rywalizujących między sobą rodów, wybitnych jednostek, wreszcie nadziei na, niestety, zawsze doraźne korzyści. Koniec końców Galia zostaje podbita i w 51 roku p.n.e. ostatecznie zamieniona w rzymską prowincję. Efektem tego była dość szybka romanizacja kraju, lecz również rozkwit gospodarczy.
Asteriks po łacinie
Jakim językiem mówił więc Asteriks? Cóż, mówił on po celtycku, ściślej po galijsku, w języku, który wydawał się do XIX w. bezpowrotnie zaginionym. Szczęśliwie rozwój nauk, drobiazgowa kwerenda źródeł greckich i rzymskich, wreszcie odkrycia archeologii pozwoliły wyrobić sobie pewne pojęcie o tym języku. Piszemy „pewne pojęcie”, gdyż do chwili obecnej więcej pozostaje zagadek, białych plam, niż bezspornych faktów. Dla nauki najistotniejsze były kolejno odkrycia tabliczek w 1858 roku w Poitiers, w 1887 roku w Rzymie, w 1971 w Chamalières i w 1983 w L'Hospitalet-du-Larzac. Ta ostatnia zawiera jak do tej pory najdłuższy tekst po galijsku. Trudno też na obecnym stanie badań pokusić się o pewne całościowe ujęcie historii tego języka. Świadectwa, jakie do nas dotrwały trudno jest umieścić w czasie, tak iż niekiedy możliwy przedział wynosi 600 lat! Nasze zrozumienie ocalałych przekazów jest tym trudniejsze, że dotyczą one głównie kwestii kultowych oraz magii. Do chwili odkrycia z L'Hospitalet-du-Larzac, jednego z niewielu, gdzie uzyskano w miarę ścisłe datowanie (lata 90-110 n.e.), w nauce dominował pogląd o szybkiej romanizacji Galów. Powoływano się przy tym na świadectwa ukazujące wielkie naleciałości łaciny tak w słownictwie jak i składni. Niestety inne świadectwa wskazują wręcz tendencję odwrotną: iż w tym samym czasie posługiwano się czystą galijską mową. Owa rozbieżność wynika prawdopodobnie z faktu, iż zapisy te są autorstwa ludzi pochodzących z różnych klas społecznych i regionów.Nasze problemy z galijskim wiążą się również z datą jego wygaśnięcia. Jeszcze w VI w. n.e., więc już po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego Grzegorz z Tours pisał o galijskim będącym w obiegu wśród wieśniaków koło Auvergne. Jest to też ostatnia wzmianka o języku galijskim. Kiedy zaprzestano go używać, tego nie wiemy.
Póki więc nie nastąpią kolejne przełomowe odkrycia, zmuszeni jesteśmy poprzestawać na małym… Przepraszam, może raczej na wielkim? Bo odcyfrowanie tego, co do tej pory odkryliśmy, spędza stale sen z powiek badaczom nie tylko francuskim, tak więc materiału mamy aż za wiele, tylko nie potrafimy go wykorzystać. Jak więc mówił Asteriks? Gdyby podsłuchał zaklęcia Panoramiksa, mógłby rzucić na wojaków Cezara taki czar jak ten z Chamalières:
andedion uediíumi diíiuion risun / artiu Mapon(on) Aruerriíatin

lopites sní eððdic sos brixtía anderon / C Lucion Floron Nigrinon adgarion Aemilí

on Paterin Claudíon Legitumon Caelion / Pelign Claudío Pelign Marcion Uictorin Asiatí-

con Aððedillí etic secoui toncnaman / toncsiíontío meíon toncsesit bue-

tid ollon reguccambion exsops / pissíiumítsoccaantí rissuis onson

bissíet luge dessummiíis luge / dessumíis luge dessumíís luxe

2 komentarze:

  1. A może napiszcie coś o słowiańskich tabliczkach np. Księdze Welesa?

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę tu sporo wyrazów, które kojarzę z utworu 'Dessumiis Luge" zespołu Eluveitie.

    OdpowiedzUsuń