wtorek, 12 lutego 2013

Słowiańskie i starobułgarskie cmentarze


Cmentarze stanowią odrębny i wyjątkowo bogaty rozdział w dziejach kultury starobułgarskiej. Odzwierciedlają one wiernie rozwój niektórych dziedzin kultury materialnej społeczeństwa starobułgarskiego pojmowanego jako całość, informują jednak również o miejscowych i regionalnych osobliwościach tej kultury. Groby dostarczają nam wiadomości na temat składu antropologicznego i przeobrażeń etnicznych ludności, odczytujemy z nich historię społecznych przemian, który niosły z sobą mijające dziesięciolecia, rekonstruujemy wreszcie na ich podstawie świat religijno-filozoficznych przekonań i wyobrażeń, słowem, określone aspekty życia duchowego w przeszłości. Wszystko to sprawia, że cmentarze są źródłem o wyjątkowym dla archeologii znaczeniu, a badania nad nimi przynoszą nieraz efekty wręcz znakomite.
Do chwili obecnej przeprowadzono już wiele badań i wykopalisk na terenie bułgarskich cmentarzy, w tym również i tych, które znajdują się poza dzisiejszymi granicami państwa. Przebadano liczne kompleksy cmentarzy z różnych epok. Mimo to nasza wiedza na temat tej grupy zabytków średniowiecznej kultury bułgarskiej jest ciągle jeszcze niewystarczająca na to, by pokusić się o ich pełną charakterystykę. W pewnym sensie ułatwia nam to zadanie. W oparciu o dane, którymi dysponujemy, postaramy się w niniejszej książce zasygnalizować tylko najogólniejsze kwestie związane z wczesną historią bułgarskiej kultury.
W czasie osiedlania się na Bałkanach Słowianie kontynuowali nadal stary, tradycyjny obrządek ciałopalenia. Spalone kości zmarłego zbierano do glinianego naczynia, które tym samym stawało się popielnicą. Poza kośćmi do popielnic trafiały kawałeczki węgla i popiołu oraz drobne przedmioty, które zmarły miał na sobie, a zostały oszczędzone przez ogień. „Pola popielnicowe” odkryte zostały w paru miejscach na terenie północnej Bułgarii, między innymi koło wsi Popina oraz Garwan nad Dunajem, w pobliżu wsi Wyłczerdym, Weżanowo itd. Te najwcześniejsze cmentarze datowane są głównie wedle typów naczyń glinianych używanych jako popielnice w okresie między VI a VIII w. W tym samym czasie wszelako na dawnych terytoriach bizantyńskich Słowianie poczęli zarzucać dawny obrządek i przejmować miejscowy, nieciałopalny sposób pochówku. Gdyby nawet przyjąć, ze w Tracji i Macedonii stało się to pod wpływem ludności autochtonicznej, której większe lub mniejsze grupy ocalały w niektórych rejonach, to jeśli chodzi o ziemie Dolnej Mezji, zjawisko to trudno tłumaczyć oddziaływaniem kultury miejscowej. Tam bowiem kontakty między ludnością miejscową, a Słowianami, jeśli nawet istniały, były tak znikome, że nie mogły odegrać znacznej roli w rozwoju kultury nowych osadników. Czymkolwiek by jednak wyjaśnić ów fakt, bezspornym pozostaje jedno, a mianowicie, że Słowianie żyjący na południe od Dunaju przechodzili stopniowo na pochówek nieciałopalny, co tłumaczy się wpływem religii chrześcijańskiej. Ale na podstawie wykopalisk na cmentarzach datowanych nawet na wiek X ustalono, że stary obrządek przetrwał jeszcze długo po przyjęciu przez Bułgarię nowej religii. Innymi słowy, oficjalne akty i decyzje państwowe nie miały widocznie wpływu na przemiany zachodzące w ideologii i wierzeniach słowiańskiej ludności w epoce wczesnego średniowiecza.
Proces przechodzenia z jednego obrządku na drugi trwał długo i przebiegał nierównomiernie. Zależny był przede wszystkim od społecznej struktury tej grupy ludności, która została objęta zmianami, oraz od tego, jak długo pozostawała ona w kontakcie z okoliczną kulturą i jak silne więzi istniały pomiędzy nimi. Proces ten odzwierciedlał zatem ekonomiczne i polityczne zależności między poszczególnymi grupami etnicznymi a oficjalną władza państwową, a także stosunki łączące ludność z różnych rejonów kraju. Truizmem będzie stwierdzenie, ze zmiany obserwowane w obrządku pogrzebowym są wynikiem przemian zachodzących w świadomości i ideologii różnych grup społecznych. Przypomnijmy wszelako, że w obrzędach pogrzebowych zachowane są zawsze pewne dawno już przeżyte formy świadomości społecznej i społecznych stosunków. Tak więc w ewolucji słowiańskiego rytuału pogrzebowego winniśmy szukać spóźnionych świadectw zmian zachodzących w życiu ludności. Pełny rozpad słowiańskiej wspólnoty rodowej nastąpił bardzo późno. Mimo to jednak na nowo zdobytych ziemiach organizacja wspólnot słowiańskich opierała się już nie na zasadzie więzi rodowej, lecz terytorialnej. Zjawisko to obserwujemy z chwilą wkraczania plemion słowiańskich na Półwysep Bałkański. Należałoby oczekiwać wobec tego, że skoro baza uległa zachwianiu czy wręcz zburzeniu, to zaraz potem nastąpią zmiany we wszystkich sferach nadbudowy, nie wyłączając systemu rytuałów i obrzędów wynikających z wyobrażeń o świecie pozagrobowym. Tymczasem, jak widzimy, następują one bardzo późno, i to przy dużym współudziale chrześcijańskiej cerkwi. Wątpić bowiem należy, by bez jej ingerencji nowy obrządek mógł zwyciężyć dawne praktyki rytualne. Tak więc oceniając obrządek pogrzebowy Słowian jak zjawisko historyczne, związane z tradycyjnymi formami życia społecznego, należy brać pod uwagę dwie sprzeczne tendencje towarzyszące jego ewolucji. Z jednej strony bowiem, zrutynizowanie tradycji będzie czynnikiem hamującym zmiany, tak że zaczyna on niejako odstawać, nie nadążać za rozwojem życia społecznego. Z drugiej strony natomiast, nowa sytuacja na Bałkanach przyspieszała przemiany w sferze społecznej świadomości, a tym samym tempo zmian rytuału pogrzebowego oraz struktury społecznej i form materialnego bytu ludności wyrównało się, tak że ogólnie rzecz biorąc między VI a IX w. obie te sfery rozwijały się w stosunku do siebie dość harmonijnie.
Skomplikowane procesy zachodzące w rytuale pogrzebowym Słowian na terytorium państwa bułgarskiego przeplatały się z analogicznymi procesami u Protobułgarów.
Liczne cmentarze pozostawione przez ludność protobułgarską zamieszkującą rejon dolnego Dunaju, i to zarówno te, które znajdują się obecnie w granicach Bułgarii, jak i te w Rumunii, zostały dość dokładnie przebadane. To, co się daje z nich wyczytać, stanowi niezwykle interesujący materiał, zarówno z punktu widzenia procesów wewnętrznych przebiegającym w łonie protobułgarskiego społeczeństwa, jak też z punku widzenia wzajemnych protobułgarsko-słowiańskich stosunków, które prowadziły do wytworzenia się nowej jakości kulturowej i etnicznej. Takie na przykład cmentarzyska protobułgarskie, jak odkryte w okolicach Istrii i Castelu w północnej Dobrudźy lub w pobliżu wsi Sułtany na lewym brzegu Dunaju czy wreszcie koło wsi Juper, Nowy Pazar i Kjulewicza oraz kilka cmentarzy z rejonu Warny, pozwalają wniknąć głębiej w problemy związane z etnogenezą ludności zamieszkującej owe obszary w okresie pierwszych dwu stulecia istnienia Bułgarii.
Wykopaliska te przede wszystkim ujawniają fakt, że Protobułgarzy Asparucha przybyli na ziemie położone nad dolnym Dunajem posiadając kulturę, która później rozwijała się zarówno w ich starych siedzibach to znaczy na stepach nadazowskich jak i w Bułgarii Naddunajskiej w podobny sposób i w tym samym kierunku, niezależnie od dzielącej te ziemie odległości. Już w chwili swego przybycia praktykowali masowo pochówek nieciałopalny, czym różnili się od Słowian. Świadczy o tym odkryty w 1948 r., jako pierwsze protobułgarskie cmentarzysko na południe od Dunaju, cmentarz koło Nowego Pazaru. Znaleziono na nim tylko dwa groby ciałopalne. I aczkolwiek groby nieciałopalne z terenu tego cmentarzyska posiadają wyraźne analogie w cmentarzach kultury sałtowo-majackiej tak zwanego „zlikwińskiego typu” i w cmentarzach występujących na obszarze kaganatu chazarskiego, to znalezione koło Nowego Pazaru ślady kremacji każą zastanowić się nad pytaniem skąd owa birytualność? Dość naturalnym tłumaczeniem byłoby przypisanie tego zjawiska wpływom słowiańskiego obrządku pogrzebowego. Podjęto nawet próby klasyfikowania znanych bułgarskich cmentarzy wedle stosunku procentowego między grobami nieciałopalnymi i ciałopalnymi. Z biegiem lat jednak odkryte zostały nowe cmentarzyska w Razdełnej, Błyskowie, Warnie i Dewni już to ciałopalne, już to nieciałopalne, już to birytualne, przy czym w większości pochowani są tam Protobułgarzy. Pojawiły się też różne warianty w tej samej formie pochówku. Oprócz zwykłych zakopywanych w ziemi popielnic, występują groby w postaci niewielkich komór zbudowanych z kamieni lub rzymskich cegieł, do których oprócz urn z popiołami zmarłego składano jeszcze inne naczynia będące darami. Między różnymi odmianami pochówku ciałopalnego, z jednej, i chowania do ziemi sposobem protobułgarskim, z drugiej strony, istnieją liczne podobieństwa i cechy zbieżne. Dotyczą one nie tylko ceramiki, ale tez innych przedmiotów znajdowanych w grobach obu obrządków, na przykład szczątków zwierząt domowych ofiarowywanych jako „pożywienie” dla zmarłych. Owa niewątpliwa zbieżność między obrządkami obydwu typów świadczy wymownie o tym, że w samym łonie społeczeństwa protobułgarskiego istniały odrębne całości etniczne, ze słowem, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, ogólna masa Protobułgarów składała się z grup ludności różnego pochodzenia. Musimy wobec tego cofnąć się do zdarzeń, które przywiodły na Bałkany nie tylko Protobułgarów znad Morza Azowskiego, ale też, powiedzmy, Kutrigurów.
Nie znajdujących się na północno-wschodniej Bułgarii cmentarzyskach, które mogą być przypisane Protobułgarom, natrafiamy również na groby słowiańskie. Są to wszelako w większości wypadków kompleksy pochodzące z końca IX i z X w., w których znalazły wyraz procesy lub wręcz efekty asymilacji dwu podstawowych grup etnicznych tego rejonu. Do tej sprawy i do tych cmentarzy jeszcze powrócimy. Cmentarze wcześniejsze, pod względem antropologicznym, obrzędowym, a także ilości i charakteru znajdowanych w nich przedmiotów, są, rzecz oczywista, kompleksami dużo bardziej jednorodnymi. Pośród znanych nam cmentarzy protobułgarskich  najstarszym pozostaje nadal cmentarz z Nowego Pazaru. Jeszcze piętnaście lat temu skłonni byliśmy datować go nie dalej niż na koniec wieku VIII. Dziś, mając do dyspozycji nowo odkryte i przebadane cmentarze tego typu, datę jego założenia cofnąć trzeba co najmniej o lat pięćdziesiąt. Charakter obrządku oraz znalezione tam materiały plasują go bowiem w początkach VIII stulecia.
Wyjątkowe miejsce wśród zabytków cmentarnych pozostawionych przez Protobułgarów zajmuje mogiła nr XXXI odkryta na terenie zewnętrznego grodu w Plisce. Jest to w istocie, jak dotąd, jedyny grób średniowieczny na terenie Bułgarii tak znakomicie zachowany. Poza popielnicą i wieloma innymi naczyniami znaleziono w nim szczątki zabitego konia. Podobne ślady rytualnego zabijania koni podczas obrządku pogrzebowego zaświadczone są w Nowym Pazarze, Kjulewczy i na niektórych cmentarzach z okolicy Warny, z tym jednak, że grób z Pliski stanowi jedyny przypadek, kiedy to nad popielnicą został usypany wysoki kopiec. To zaś naprowadza na myśl, że pochowano tu wybitnego przedstawiciela arystokracji rodowo-plemiennej, a nawet, być może, samego chana.
W północno-wschodnim krańcu cmentarzyska w Drewni, które zawiera groby z VIII-X w., odkryta została dziwna mogiła w kształcie pierścienia o średnicy 5,5 m i głębokości 3m. Pochowano w niej 65 ofiar masowej egzekucji, których szczątki zrzucono bezwładnie do wykopu. Badania antropologiczne wykazały, ze dużą część zabitych stanowiły dzieci, a sądząc po mongoloidalnych rysach przypuszcza się, że byli to Protobułgarzy. Szkielety pozbawione są głów. Najprawdopodobniej chodzi o tu o jakieś rytualne składnie ofiar albo też o represje na członkach protobułgarskich rodów i rodzin. Dowodów praktykowania masowych ofiar w rytuale religijnym Protobułgarów mamy pod dostatkiem. Znaczna część odkrytych czaszek nosi ślady sztucznej deformacji. Uderza też fakt, że wśród zabitych nie było młodych, zdolnych do służby wojskowej mężczyzn. Można zatem domniemywać, że egzekucja miała miejsce okresie krótkiej restauracji pogaństwa za panowania księcia Władimira (889-893).

Fragment z książki
„Kultura starobułgarska”
Stanczo Wakliniowa,
tłum. Katarzyna Wierzbicka,
Warszawa 1984
materiał zamieszczony pro publico bono – w celach poznawczych i edukacyjnych

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz