piątek, 2 marca 2018

Turbosłowianie na łopatkach :)

To trzeba koniecznie przeczytać, Żuchowicz grzecznie, ale konsekwentnie robi z turbosłowiań miazgę :)
Historyk rozprawia się z mitami Turbosłowian. "Drogi do Wielkiej Lechii prowadzą z różnych stron"
Cytacik na zachętę:
"W zeszłym roku Bellona wydała "Rodowód Słowian" pióra Tomasza Kosińskiego. To również barwna postać – podróżnik, politolog, założyciel polskiej "kolonii" na filipińskiej wyspie Palawan. W jego książce można znaleźć powtórzenie różnych pseudonaukowych koncepcji Bieszka, Szydłowskiego i Stanisława Szukalskiego. Ten ostatni autor, podczas II wojny światowej usłyszał o nalocie niemieckim na miasto Bohuslän. Uznał, że nazwa ta oznacza "zesłany od Boga". Od tamtej pory tropił "polskie" nazwy w toponimice całego świata. Wyszło mu, że Polacy/Sarmaci przybyli do Europy z… Wysp Wielkanocnych. Większość książki Kosińskiego to prowadzone w podobnym duchu dociekania. Jego zdaniem, nazwa praktycznie każdego ludu w historii naszego kontynentu ma słowiańską etymologię. Tyle, że nie jest to poważne językoznawstwo, a zabawa w dorabianie słowiańskich znaczeń. Przykładowo tłumaczy, że Luksemburg oznacza… zamek Łucji Burhuć. To tak, jakbym wymyślił, że Warszawa to toponim semicki, pochodzący od Bar Saba – "syn Saby". Synem królowej Saby i króla Salomona miał być legendarny władca Etiopii, Menelik. Stwórzmy więc pseudonaukową teorię, że Polacy są potomkami i spadkobiercami imperium Żydo-Etiopów…"

czwartek, 12 października 2017

Lubię Słowaków :)

Kilka dni temu wróciłem z Wiednia. Byłem tam w celach przyrodniczych, w tamtejszym parku narodowym usytuowanym nad Dunajem. Zanim jednak mój skulony ogon dotarł do kraju, chciałem podzielić się z Wami kilkoma przygodami, świadczącymi o tym, jak Słowak pomagał Polakowi...
Lasy łęgowe nad Dunajem.

piątek, 19 maja 2017

Dobre, bo słowiańskie? :)

"- Nie sądzę, żeby to był tylko "Wiedźmin". Pokazuje to ogromny sukces serii filmów "Legendy polskie" stworzonych przy współpracy z Allegro, w których również bawiliśmy się motywami słowiańskimi. Każdy kraj potrzebuje pewnego rodzaju tożsamości. Mam wrażenie, że w naszym przypadku ta tożsamość była przez wiele lat skutecznie zaniedbywana, spychana na margines. Tymczasem dzisiaj dorasta pokolenie, które szuka odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być Polakiem czy Słowianinem, urodzić się w tej części świata. Wydaje mi się, że tutaj trzeba szukać źródła popularności słowiańszczyzny, a nie w samym "Wiedźminie". W książkach Sapkowskiego odbijają się nasza mentalność, poczucie humoru, ale nie one są istotą tych powieści."
Cały wywiad:
"Wiedźmin" będzie serialem. Zrobi go Netflix. Bagiński: Świat musiał dojrzeć do prozy Sapkowskiego
I nowszy wywiad:
Tomasz Bagiński: "Wiedźmin" to efekt wieloletnich starań 

niedziela, 26 lutego 2017

Polacy, Słowacy i Czesi w kosmosie :)

To trzeba przeczytać i zobaczyć:
"Nasi astronauci ubrani są w szlacheckie kontusze, ich twarze zdobią pokaźne wąsy, a czterem śmiałkom towarzyszy owczarek niemiecki. Dodajmy, że kadłub statku "Pan Wołodyjowski" wieńczy krzyż, a logo polskiej misji przedstawia Jana Pawła II ujeżdżającego tygrysa. Co więcej, Polakom udało się zataić sam proces konstruowania statku. Po prostu podczas budowy wyglądał jak wielki kościół - a u nas jest ich tyle, że nikt się nie przejął."

środa, 22 lutego 2017

Odszczekuję :(

Onegdaj napisałem tekst pt. Dlaczego religia judeo-chrześcijańska nie poważa przyrody?,
wysunąłem w nim hipotezę, że nawet schrystianizowani Słowianie mimo wszystko lepiej traktują przyrodę niż tzw. Zachód, ponieważ ostały się w ich duszach resztki pogańskiego szacunku i sentymentu dla przyrody.